Przed tygodniem Śląsk Wrocław przegrał pierwszy mecz trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów ze szwedzkim Helsingborgs IF 0-3 i na rewanż poleciał z małymi nadziejami na awans. I znalazło to potwierdzenie na murawie, stąd kolejna wpadka i porażka 1-3.
Początek należał do podopiecznych Oresta Lenczyka, którzy osiągnęli przewagę i objęli prowadzenie. Wystarczył jednak moment nieuwagi, a gospodarze po kontrze prawą stroną doprowadzili do wyrównania i praktycznie rozstrzygnęli rywalizację. Zwłaszcza, że szybko Soerum - po błędzie defensywy - wyprowadził swój zespół na prowadzenie, a 19 minut później ustrzelił hat-tricka.
Wygrana Szwedów mogła być bardziej okazała. W 74 minucie, po faulu Pawelca, rzut karny egzekwował Finnbogason, ale Kelemen pewnie obronił.
Helsingborgs IF - Śląsk Wrocław 3-1 (1-1)
0-1 Crisyian Diaz 30
1-1 Thomas Soerum 44
2-1 Thomas Soerum 51
3-1 Thomas Soerum 69
Sędziował Deniz Aytekin z Niemiec. Żółte kartki: Soerum - Sobota. Widzów 5000.
HIF: Pär Hansson - Erik Wahlstedt (85 Borgholtz), Loret Sadiku, Walid Atta, Jere Uronen, Mattias Lindstroem (28 Daniel Nordmark), May Mahlangu, Ardian Gashi, Christoffer Andersson, Alfred Finnbogason, Thomas Soerum (72 Alvaro Santos).
ŚLĄSK: Marian Kelemen - Mariusz Pawelec, Przemysław Kaźmierczak, Marcin Kowalczyk, Patrik Mraz, Tomasz Jodłowiec (75 Mateusz Cetnarski), Waldemar Sobota, Sebastian Mila, Sylwester Patejuk (75 Johan Voskamp), Dalibor Stevanović, Cristian Diaz (72 Łukasz Gikiewicz).
(gst)