- Szanse nasze i Wisły są równe. Chciałbym, żebyśmy strzelali gole z każdej sytuacji - mówi Ljubosław Penew, trener Liteksu Łowecz, przed zbliżającym się meczem z Wisłą w kwalifikacjach Ligi Mistrzów.
- Czy Litex jest gotów na Wisłę?
- Zdecydowanie tak. Nastrój w drużynie jest dobry. Jesteśmy gotowi do dwuboju z Polakami.
- O jaki rezultat Litex będzie walczył w pierwszym meczu?
- Zawsze gramy o zwycięstwo. Przed nami dwa mecze. Znamy zespół Wisły. Mieliśmy możliwość zagrać z nim jedną grę kontrolną, na początku przygotowań do sezonu. Wisła to z pewnością silna drużyna z dobrymi wykonawcami. Gra otwarty i ofensywny futbol. Przypuszczam, że to będą dobre mecze.
- W Polsce uważają już Wisłę za pewnego uczestnika baraży?
- Nie wiem kto i co powiedział. Przed nami mecz w Łowecz, potem rewanż w Krakowie. Według mnie Litex i Wisła to równorzędne drużyny, ten kto lepiej wykona założenia taktyczne i będzie bardziej skoncentrowany, ten awansuje. W żadnym razie nie lekceważymy Wisły. Codziennie rozmawiam z piłkarzami. Słowo "lekceważenie" w tych rozmowach nie istnieje.
- W ubiegłym roku Litex został wyeliminowany przez takie zespoły jak Żilina i Debreceni, Wisła bezspornie jest silniejsza?
- Szanse oceniam na 50:50. Tak, być może Wisła jest bardziej klasowym zespołem niż ubiegłoroczni przeciwnicy Liteksu. Ale od tego czasu minęło dużo czasu. Jestem pewien, że niedokładności w naszej grze zostały skorygowane. Obecnie jesteśmy dość dobrze przygotowani do zbliżających się dwóch meczów.
- Wracając do meczów z Mogren, co jeszcze potrzeba Liteksowi, by uzyskał dobry wynik z Wisłą?
- Musimy być bardziej skoncentrowani pod bramką przeciwnika. Litex stwarza wiele sytuacji. Dobrze byłoby je wszystkie wykorzystywać. Chciałbym, żebyśmy poprawili skuteczność w porównaniu do poprzedniego dwumeczu.
- Spróbujecie rozstrzygnąć losy dwumeczu już w Łowecz?
- Są dwa mecze. Nie chcę się koncentrować na jednym. Tak, będziemy dążyli do zwycięstwa we wtorek, ale jest jeszcze rewanż. Będziemy chcieli uzyskać dobry wynik w obu spotkaniach.
- Dobrze zna pan Cwetana Genkowa. Czy zaopiekujecie się nim szczególnie?
- Znam cały zespół Wisły dosyć dobrze. Mam szczegółową informację o przeciwniku. W żadnym przypadku nie musimy się koncentrować tylko na nim jednym. Genkow jest bardzo dobrym piłkarzem skoro gra w Wiśle. Ale Polacy mają kilku graczy, na których trzeba zwrócić specjalną uwagę.
- Czy macie jakieś problemy kadrowe?
- Jedyny znak zapytania to Thiago Miracema, który po meczu z Mogren ma lekki uraz i trenuje ulgowo.
- W jakim stopniu liczy pan na publiczność w dwumeczu z Wisłą?
- Liczę bardzo na doping. Mam nadzieję, że stadion się zapełni, a fani będą naszym dwunastym graczem.
pfclitex.com, st