TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Co z tego, że grają reprezentacje, że są rozgrywki krajowe. Owszem, wielkie gwiazdy tam grają. Jednak wszyscy najlepsi występują na boiskach Ligi Mistrzów, która po 69 dniach powraca.
Kibice już się nie mogą doczekać, bo w 1/8 finału będzie kilka hitów i spotkań starych wrogów. O dziwo, nie zabraknie w niej naszych rodaków, to znaczy... rodaka.
Najbardziej emocjonujący dla nas będzie środowy mecz pomiędzy Arsenalem a Barceloną. Już rok temu obie te ekipy spotkały się w ćwierćfinale. Wtedy Kanonierzy zdołali zremisować u siebie 2-2, by następnie polec na wyjeździe 1-4. Był to mecz Lionela Messiego, który był autorem wszystkich bramek. "To zawodnik wprost z PlayStation" - chwalił po tamtym spotkaniu argentyńskiego piłkarza trener Arsene Wenger.
Jednak wierzymy, że tym razem Messi będzie miał utrudnione zadanie. Wiemy, że między słupkami Arsenalu stanie Wojciech Szczęsny. Polski bramkarz mocno wierzy, że jego drużyna jest w stanie wyeliminować podopiecznych Pepa Guardioli. Mamy nadzieję, że Polak nie zostanie ściągnięty na ziemię ze swoimi marzeniami, gdyż Argentyńczyk będzie szukał okazji, by ustrzelić kolejne bramki w tym sezonie. Na razie ma ich na koncie 40.
- To trochę dla mnie surrealistyczne - mówił Szczęsny niedawno na łamach brytyjskiego dziennika "The Guardian". - Oni prawdopodobnie są najlepszą drużyną w Europie. Jednak wierzę, że jesteśmy w stanie ich pokonać. Jesteśmy znacznie lepsi, niż byliśmy w poprzednim sezonie. Każdy piłkarz jest rok starszy i o rok lepszy. Jesteśmy grupą pewnych siebie facetów i w tym roku nie ma dla nas żadnych barier psychologicznych - mówił jak zwykle świadomy swojego talentu Szczęsny.
Dzień wcześniej najwięksi wrogowie kibiców Arsenalu, Tottenham Hotspur, rozegrają na wyjeździe mecz z AC Milanem. Koguty w fazie grupowej przegrały w Mediolanie z Interem 3-4, więc będą żądni odczarowania San Siro. Zresztą byli bliscy osiągnięcia korzystnego wyniku już jesienią. Wtedy Gareth Bale w ostatnich minutach meczu dwoma niesamowitymi rajdami przez całe boisko zdołał pokonać bramkarza Interu. Teraz znowu chce nastrzelać bramek lokalnym rywalom Milanu. Wiemy, że Włosi się obawiają Walijczyka. - Po tym meczu nauczyliśmy się trzech rzeczy - pisał dziennikarz "La Gazzetta dello Sport" Alessandro De Calo. - Inter nie ma mocnych rezerwowych, ciężko się gra bez podstawowych pomocników, a Gareth Bale jest Marsjaninem - chwalił piłkarza Kogutów.
Jedyną szansą dla Milanu są kontuzjowane plecy Walijczyka. Na dodatek Harry Redknapp być może nie będzie mógł skorzystać z Luki Modricia, który naciągnął mięsień uda. Jednak angielski trener jest pełen optymizmu i wierzy że obaj wrócą do pełni sił.
O wiele gorzej mają Włosi. Massimo Allegri nie będzie mógł skorzystać z wielu kluczowych piłkarzy. Lista kontuzjowanych graczy jest dość długa.
Wystarczy wymienić takich zawodników, jak Alessandro Nesta, Andrea Pirlo, Clarence Seedorf, Gianluca Zambrotta... a to nie koniec. Dlatego więc Włoch kombinuje, jak może, by w miarę uzupełnić braki. Z powodu braku pomocników w ostatnich spotkaniach w linii środkowej biegał obrońca Thiago Silva.
We wtorek na Estadio Mestalla wybiegną także piłkarze Valencii i Schalke 04 Gelsenkirchen. Dla hiszpańskich dziennikarzy ten mecz będzie nie lada gratką. Nie dlatego, że niemiecka drużyna jest jakimś wielkim klubem... ale ze względu na powrót do kraju Raula Gonzáleza.
- Valencia to wspaniała drużyna - mówił hiszpański piłkarz Schalke zaraz po losowaniu par 1/16 Ligi Mistrzów. - To zawsze jest przyjemne móc wrócić do kraju. Dla mnie to wspaniała rzecz móc zagrać przeciwko tak mocnemu rywalowi. Mimo że stracili dwóch swoich asów - Davida Villę i Davida Silvę - są wciąż groźni. Na dodatek ten stadion jest niesamowity. Generuje wielką atmosferę. To jest rewelacyjne miejsce na granie meczów w Lidze Mistrzów - komplementował swoich rywali Raul.
Swoich rywali również komplementował trener Valencii Unai Emery. - Reprezentują silną ligę, w której gra się bardzo ciężko. To starcie, które daje nam nadzieję. Miałem dużo czasu przeanalizować grę Schalke, jednak moje pierwsze wrażenie było takie... to będą wspaniałe mecze - zakończył szkoleniowiec.
Kolejnym meczem w tym tygodniu (pozostałe cztery za tydzień) jest starcie Romy z Szachtarem Donieck. Dla ukraińskiego zespołu gra w tej fazie pucharu to zupełna nowość. Jednak nie oznacza to, że łatwo się poddadzą Włochom. Swoich rywali znakomicie zna trener klubu z Donbasu Mircea Lucescu, który spędził na Półwyspie Apenińskim aż 8 lat.
Trener Romy Claudio Ranieri straszy swoich zawodników zabójczymi kontrami rywali. Jednak nie wiadomo, jak będzie z formą liderów ukraińskiej Premier Ligi. Obecnie trwa tam przerwa zimowa, więc dla piłkarzy Szachtara będzie to pierwszy od kilku miesięcy mecz o stawkę. Dodatkowym utrudnieniem może być fakt, że właściciel klubu wywiera presję, by dotarli do ćwierćfinału.
- Nasi rywale są bardzo silni - mówił ukraiński oligarcha Rinat Achmetow. - Mają bardzo dobrych zawodników i drużynę. My musimy chcieć być jeszcze silniejsi. I zrobimy wszystko, by być silniejsi. To będzie dla nas cios, jeśli nie dojdziemy do ćwierćfinału - mówił w piątek podczas wizyty w ośrodku szkoleniowym do swoich podwładnych najbogatszy Ukrainiec.
Antoni Bohdanowicz, Polska
- Środa, 21 stycznia 2026 r.
- AUSTRALIAN OPEN. Pięć polskich zwycięstw
- Lwy Terangi lepsze do Lwów Atlasu
- EHF EURO 2026. Islandia też za mocna dla biało-czerwonych
- HOKEJ. JKH pokonał Zagłębie, Unia liderem
- SHORT TRACK (ME). Dwa medale bialo-czerwonych
- Wtorek, 20 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 19 stycznia 2026 r.
- ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE (ME). Gruzińskie złoto
- RAJD DAKAR. Al-Attiyah po raz szósty
- SNOWBOARD. Król-Walas na podium PŚ (akt.)
- Brotherm Kraków najlepszy w XII Memoriale Stanisława Syrdy
- RB LIPSK - BAYERN 1-5 (FOTO)
- AMPFUTBOL. Wysokie zwycięstwo nad Indonezją
- Synerise SA sponsorem tytularnym Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana
- 12 drużyn w XII Memoriale Stanisława Syrdy
- EHF EURO 2026. Wysoka porażka z Węgrami
- HOKEJ. Stalowe Pierniki zatrzymały Unię
- Zmiany w Sandecji
- LK UEFA. Lech z Kuopio, Jagiellonia z Fiorentiną
- Wembanyama zadebiutuje w Sosnowcu
- AMPFUTBOL. Zwycięstwo nad Hiszpanami
- Niedziela, 18 stycznia 2026 r.
- Mecze TAURON Hokej Ligi online w TVP Sport
- Sobota, 17 stycznia 2026 r.
- Monte Carlo - rajd, który uczy pokory
- Piątek, 16 stycznia 2026 r.
- SIATKÓWKA. ZAKSA - SKRA (FOTO)
- Surinam ma nowego trenera
- Mikaela Shiffrin po raz 107!
- Jota Gonzalez wybrał osiemnastkę na EHF EURO 2026
- Czwartek, 15 stycznia 2026 r.
- Środa, 14 stycznia 2026 r.
- Wszystkie nagrody dla Bogdanki LUK Lublin (FOTO)
- Superpuchar dla Barcelony, gol Lewandowskiego
- KOSZYKÓWKA. Puchar Polski dla Ślęzy
- ZAKOPANE. Lanisek dedykuje zwycięstwo Stochowi
- Kolejny, historyczny sukces siatkarzy Bogdanki LUK Lublin: do kolekcji Puchar Polski
- HOKEJ. Mistrz pokonał lidera
- PIŁKA RĘCZNA. Remis z Serbami
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Sześć złotych medali!
- UNITED CUP. Do trzech razy sztuka, triumf biało-czerwonych!
- Wtorek, 13 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 12 stycznia 2026 r.
- Krakowski finał Pucharu Polski siatkarzy: po raz pierwszy do Lublina czy po 39 latach znów do Rzeszowa?
- Klaudia Zwolińska laureatką Plebiscytu PS
- ZAKOPANE. Biało-czerwoni na podium
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Złota polska sobota
- PIŁKA RĘCZNA. Wygrana z Serbami
- Lindsey Vonn po raz 84
więcej wiadomości >>>


