Korona Kielce pokonała Lechię Gdańsk na swoim boisku i nie odda fotela lidera T-Mobile Ekstraklasy po 7.kolejce. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył już na wstępie Jacek Kiełb, gdańszczanie nie potrafili odrobić straty, a w końcówce musieli jeszcze grać w dziesiątkę.
Korona Kielce - Lechia Gdańsk 1-0 (1-0)
1-0 Kiełb 9
Sędziował Tomasz Musiał (Kraków). Żółte kartki: Korzym, Lisowski - Wiśniewski, Deleu, Surma. Czerwona kartka - Andriuskevicius (84, faul).
KORONA: Małkowski - Malarczyk, Stano, Hernani, Lisowski - Kiełb, Vuković, Jovanović - Korzym (78 Cichos), Zieliński (64 Lenartowski, 87 Kiercz)
LECHIA: Małkowski - Deleu, Vućko, Janicki, Andriuskevicius - Machaj, Surma, Airapetian (66 Łuczak)- Lukjanovs (78 Pietrowski), Tadić, Wiśniewski (90 Dawidowski).
Bramkowa akcja była prosta - Kiełb dostał piłkę przed polem karnym. Nikt mu nie przeszkadzał, gdy oddawał płaski strzał na bramkę, którym zaskoczył Małkowskiego.