Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa
Korona mądrzejsza od Śląska, lider na chwilę czy dłużej?2011-09-10 20:09:00

Korona Kielce pokonała Śląsk Wrocław w 6. kolejce T-Mobile Ekstraklasy i przy potknięciu Legii z Podbeskidziem została liderem tabeli.


Korona Kielce - Śląsk Wrocław 2-1 (2-1)

0-1 Johan Voskamp 21
1-1 Pavol Stano 25

2-1 Kamil Kuzera 37
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Żółte kartki: Kuzera, Malarczyk - Wasiluk, Sobota, Spahić. Czerwona kartka - Kuzera (81, 2. żółta).
KORONA: Małkowski - Kijanskas, Malarczyk, Stano, Lisowski - Kiełb (65 Kal), Vuković, Jovanović, Kuzera - Sobolewski - Korzym (73 Zieliński)

ŚLĄSK: Kelemen - Celeban, Pietrasiak, Wasiluk (84 Alexandre), Spahić - Madej (69 Ćwielong), Sztylka, Cetnarski (69 Diaz), Elsner, Sobota - Voskamp.

Przed tym meczem typowanie zwycięzcy mogło przypominać wróżenie z fusów. Część statystyk przemawiała za Śląskiem (bez straty punktu na wyjeździe w tym sezonie), a część za miejscowymi (Korona nie przegrała jeszcze w tej rundzie żadnego spotkania). Wrocławianie musieli sobie radzić bez Sebastiana Mili i Sebastiana Dudka, których nękają problemy zdrowotne. Kielczanie natomiast wystąpili natomiast osłabieni brakiem m.in. Grzegorza Lecha. Wygrywając Korona objęła przodownictwo w tabeli. Nie wyprzedziła jej Legia, która przegrała z Podbeskidziem.

Na początku meczu gra toczyła się głównie w środku pola. Z minuty na minutę coraz bardziej widoczna była przewaga wrocławian. Dwie okazje miał Johan Voskamp, ale strzały na bramkę Zbigniewa Małkowskiego oddawał w asyście obrońców, toteż były one albo niecelne albo blokowane. Gospodarze odpowiadali mocnymi uderzeniami z dystansu, jednak nie zmierzały one w światło bramki.

W 21. minucie Waldemar Sobota w swoim stylu minął dwóch obrońców, zagrał do Johana Voskampa, a ten oddał strzał z kilkunastu metrów. Uderzenie Holendra było na tyle mocne, że po rękach bramkarza Korony piłka wtoczyła się do bramki. Śląsk prowadził na Arenie Kielc 1:0!

Radość wrocławian nie trwała zbyt długo. Już niespełna 5 minut później w rzutu wolnego zagrywał Aleksandar Vuković, a futbolówkę głowa do bramki wpakował Pavol Stano. Strzelony gol dodał podopiecznym Leszka Ojrzyńskiego skrzydeł. Niedługo po wyrównaniu Korona mogła wyjść na prowadzenie po strzale Pawła Sobolewskiego, ale świetną interwencją popisał się Marian Kelemen. Słowacki bramkarz był natomiast bezradny w 37. minucie. Jacek Kiełb zagrał w pole karne, podanie przeszło przez linię obrony do Kamila Kuzery, a ten w sytuacji sam na sam nie spudłował. Kielczanie prowadzili 2:1. Wynik ten mógł jeszcze zmienić Amir Spahić w końcowych sekundach pierwszej połowy, ale jego strzał obronił Małkowski.

W drugiej części widowiska Korona zaraz na początku mogła podwyższyć prowadzenie. Z kilku metrów w polu karnym fatalnie przestrzelił Maciej Korzym. Przyjezdni odpowiadali groźnymi atakami, ale niemal w każdej akcji piłka padała łupem golkipera miejscowych. Wyśmienitą okazję miał w 70. minucie Piotr Celeban, ale strzelając z najbliższej odległości nieznacznie się pomylił.

Dużo ożywienia w ataku Śląska wprowadzili Piotr Ćwielong i Cristian Diaz, którzy pojawili się na placu gry w 69. minucie. Goście atakowali, jednak świetnie spisująca się obrona, na czele z bramkarzem, uniemożliwiała zdobycie wyrównującej bramki. Na 10 minut przed końcem spotkania drugą żółtą kartkę obejrzał Kamil Kuzera, zatem podopieczni trenera Lenczyka grali w końcówce z przewagą jednego zawodnika. Wtedy też szkoleniowiec Śląska postawił wszystko na jedną kartę - za Marka Wasiluka wszedł Alexandre.

Tymczasem "złocisto-krwiści" grali z kontry. Po jednej z takich akcji piłkę w siatce umieścił Tomasz Lisowski, ale sędzia boczny podniósł chorągiewkę sygnalizując pozycję spaloną. Wielokrotnie Śląsk od utraty bramki ratował Marian Kelemen, wygrywając pojedynki z zawodnikami Korony. Mimo bardzo ofensywnego stylu gry w końcówce, wrocławianie nie zdołali wyrównać stanu meczu i ostatecznie musieli uznać wyższość rywali. Korona mądrze się broniła i wygrała 2:1.
slaskwroclaw.pl




Ekstraklasa 2012/2013MPKTBRZRP
1Legia Warszawa306759-222073
2Lech Poznań306146-221947
3Śląsk Wrocław304744-421389
4Piast Gliwice304641-4113710
5Górnik Zabrze304335-3112711
6Polonia Warszawa304245-3411910
7Lechia Gdańsk303842-4310812
8Wisła Kraków303828-3510812
9Zagłębie Lubin303738-3711712
10Jagiellonia Białystok303731-458139
11Korona Kielce303632-379912
12Pogoń Szczecin303529-3910515
13Widzew Łódź303330-418913
14Podbeskidzie Bielsko-Biała303239-438814
15Ruch Chorzów303135-488715
16GKS Bełchatów303124-3871013
Zagłębie wystartowało z trzema ujemnymi punktami za korupcję w sezonie 2005/06

pokaż więcej...


więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty