Niezwykłego wsparcia udzielili dziś kibice Wisły piłkarzom, którzy przygotowują się do środowego meczu z APOEL-em Nikozja w IV rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. Kilkaset osób dopingowało zespół, który trenował dziś na swoim stadionie.
- Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją, żeby kibice przyszli na trening wesprzeć drużynę. To był tylko trening, a pojawiło się chyba z tysiąc osób. Naprawdę jestem pod wrażeniem. To było bardzo miłe ze strony kibiców – mówił po zajęciach Michael Lamey.
- Momentami było tak głośno, że nie słyszeliśmy komend wydawanych przez trenera" - powiedział z kolei Radosław Sobolewski, który był pod wrażeniem, że tyle osób pojawiło się przy Reymonta 22.
Trening piłkarzy Wisły miał być zamknięty, żeby drużyna w spokoju mogła przygotowywać taktykę na spotkanie z APOEL-em, ale na pierwsze kilkanaście minut na trybuny wpuszczeni zostali kibice Białej Gwiazdy, którzy przyszli wesprzeć drużynę w przygotowaniach do bardzo ważnego środowego meczu.
Na trybunie C pojawiło się kilkaset osób, które głośno dopingowały zespół. Gdy już wszyscy piłkarze i trenerzy pojawili się na murawie, cała drużyna podeszła pod trybunę i podziękowała kibicom za wsparcie. Potem zawodnicy skupili się na treningu, a fani nie ustawali w dopingu. Pod sektor podszedł potem jeszcze raz trener Maaskant i gdy kibice skończyli śpiewać „Jak długo na Wawelu”, nagrodził ich brawami za obecność i wsparcie.
wisla.krakow.pl