Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Cracovia nie dała rady Legii2019-09-22 21:34:00

W 9. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia przegrała z Legią Warszawa 1-2. Gospodarze stracili gole po błędach, stracili też szansę na objęcie przodownictwa w tabeli...


22.09.2019: Cracovia - Legia Warszawa 1-2 (0-1)

0-1 Jarosław Niezgoda 33 (karny)

0-2 Valeriane Gvilia 47

1-2 Mateusz Wdowiak 66

Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń). Żółta kartka: Jablonsky (Cracovia). Widzów 13 053.

CRACOVIA: Peskovic - Rapa, Dytiatiev, Datkovic (31 Jablonsky), Siplak - Gol - Wdowiak, Dimun (71 Piszczek), Rakoczy (46 Lusiusz), Hanca - Lopes.

LEGIA: Majecki - Vesovic, Wieteska, Jędrzejczyk, Karbownik - Martins, Cafu (25 Antolic) - Nagy, Gvilia, Luquinhas (79 Lewczuk) - Niezgoda (71 Kante).


W I połowie legioniści mieli przewagę, ale mimo dobrze wyglądającego ataku pozycyjnego nie potrafili wykreować sytuacji bramkowej. Pomogli im gospodarze. W 32. minucie Antolic uderzył mocno z ok. 25 m, Peskovic niezbyt fortunnie sparował piłkę na bok, a pędzącego do dobitki Niezgodę sfaulował (chyba niepotrzebnie) Jablonsky. Poszkodowany sam wykonał jedenastkę, strzelił pewnie w lewy dolny róg.


Cracovia przebudziła się dopiero w doliczonym czasie. Najpierw zablokowany został w ostatniej chwili Rapa, a w 45+5. minucie Dytiatiev główkował tuż obok słupka. Bilans ofensywny Pasów był jednak negatywny: ani jednego celnego strzału...


Zaraz po przerwie goście wzmocnili pressing w okolicach szesnastki, co dało efekt. Lusiusz chciał wybić piłkę, ale trafił w Luquinhasa, w Brazylijczyka trafił też za moment Dytiatiev. Z błędów krakowian skorzystał Gvilia, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Peskovicem i okazję pewnie zamienił na gola. Bramkarz gospodarzy też chyba mógł się zachować nieco lepiej...


Cracovia zdobyła kontaktowego gola w 66. minucie po bardzo pięknej akcji. Wdowiak zagrał dwa razy "klepkę", najpierw z Lusiuszem, a następnie z Dimunem, po czym będąc oko w oko z Majeckim trafił do siatki.


Wyrównać gospodarzom już się nie udało, bo nie udało się stworzyć sytuacji bramkowej. Bliżej zdobycia bramki była Legia, choć i jej piłkarze nie mieli czystej pozycji strzeleckiej.


Statystyka meczu: 11:12 w strzałach (3:4 w celnych), 49:51% w posiadaniu piłki, 5:7 w kornerach, 117:113 pod względem ilości przebiegniętych kilometrów.


ST


wdowiaklegia.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty