Anna Jesień nie wystąpi jednak w finałowym biegu na 400 m przez płotki podczas mistrzostw świata, które odbywają się w Berlinie.
W swoim biegu eliminacyjnym Polka zajęła czwarte miejsce i uplasowała się tuż za czołową "ósemką", która awansowała do finału. Sędziowie zdyskwalifikowali jednak Jamajkę Kaliese Spencer, zwyciężczynię wyścigu, w którym brała udział nasza zawodniczka, co dało Jesień kwalifikację z czasem. Jamajska strona złożyła protest do IAAF, który został uwzględniony i tym samym Spencer powróciła na pierwszą pozycję w biegu.
Jesień na ostatniej prostej zajmowała drugą pozycję, ale popełniła błąd na ostatnim płotku, potykając się o niego. Wykorzystała to Ukrainka Anastasja Rabczeniuk, która ukończyła bieg na drugiej pozycji, za zwyciężczynią, Jamajką Spencer. Polkę wyprzedziła jeszcze o trzy setne sekundy Amerykanka Tiffany Williams. Po sędziowskiej weryfikacji początkowo zdyskwalifikowano Spencer (za nieprzepisowe pokonanie płotka), dzięki czemu nasza reprezentantka z czasem 54,82 sek. uzyskała awans. Niestety, tylko na kilkadziesiąt minut...
Jesień broniła w Berlinie brązowego medalu zdobytego przed dwoma laty na MŚ w Osace.
ASInfo