Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Lekka atletyka
Kuć wygrał z mistrzem Europy2011-06-14 11:33:00

Dawno już nie gościło w Krakowie tyle gwiazd lekkoatletyki, co podczas mityngu AZS AWF, rozegranego na stadionie przy al. Jana Pawła II.


 

Jednocześnie swoje finałowe zmagania w cyklu Samsung Athletic toczyły nadzieje rodzimej „królowej sportu” oraz sportowcy niepełnosprawni.

I wszystko dopisało – lekkoatleci, kibice, aura. Nic więc dziwnego, że wyniki w niektórych konkurencjach były najwyższej próby!

Trudno przecież inaczej odnieść się do wyczynu naszego dyskobola, Piotra Małachowskiego, który osiągnął 67,97 m, uzyskując tym samym drugi tegoroczny

rezultat na świecie! Tylko o 102 centymetry ustępując mistrzowi świata, Niemcowi Robertowi Hartingowi. – Rzucało mi się bardzo dobrze. Może  pomogło sobotnie zwiedzanie Krakowa, na co wreszcie miałem okazję... – stwierdził z uśmiechem wrocławski lekkoatleta.

 

Swój rekord życiowy ustanowił z kolei sprinter bydgoskiego Zawiszy, ale przecież krakowianin (z pochodzenia i startów w barwach Wawelu i AZS AWF), Dariusz Kuć. Wygrał „setkę” w czasie 10,15 sek (progresja o 2 setne), jednocześnie pokonując rekordzistę Europy, Portugalczyka nigeryjskiego pochodzenia, Francisa Obikwelu. Ten jeszcze w półfinale miał dużo szczęścia, gdyż ostatecznie został dopuszczony do rywalizacji, po popełnieniu falstartu.

Cieszę się podwójnie. Z racji „życiówki” oraz z tego, że rekord ustanowiłem w swoim rodzinnym Krakowie – rozczulił się sprinter.

Rekord życiowy, poprawiony o 8 setnych sekundy, ustanowiła też sprinterka z Sopotu, Marta Jeschke (11,33). Warto dodać, że pani Marta biegała nie tylko szybko, ale też ładnie stylowo.

 

Sposobem pchania kuli mógł też zaimponować nasz mistrz olimpijski, Tomasz Majewski. Naturalnie też zwyciężył w konkursie, obiecującym (w kontekście kolejnych startów) wynikiem 21 metrów. Triumfował też (16,60m) w rzucie „z kozy”, czyli w pchaniu kuli siedząc.

Wojciech Batko/GK

 


kuc dariusz obikwelu francis w98.jpg
malachowski piotr w71.jpg
majewski tomasz w89.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty