Wciąż nie ma mocnych na MET-BUD Stalowa Wola, który tym razem wysoko pokonał na własnym parkiecie OSSM II Stalowa Wola.
MET-BUD Stalowa Wola - OSSM II Stalowa Wola 97-72 (27-19, 24-10, 21-14, 22-29)
MET-BUD: Frankiewicz 19, Wojtanowicz 16, Małek 15, Nowak 14, Turek 12, Klita 6, Makarewicz 5, Olejarz 4, Rogała 4, Kowalski 2, Ślepecki 0.
OSSM: Małkowski 17, Szwedo 13, Andrzejczak 11, Bołd 9, Kapałka 8, Janas 4, Kuźma 4, Wanat 2, Jaworski 3, Szado 1.
Gospodarze nie mieli żadnych problemów z ograniem młodego zespołu gości. Już po pierwszych dwóch kwartach miejscowi prowadzili różnicą 22 punktów i po przerwie spokojnie kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Dopiero w ostatniej kwarcie przyjezdni zaczęli lepiej grać, ale to już było zdecydowanie za późno, aby cokolwiek zdziałać. - Był to typowy mecz do jednego kosza - krótko podsumował kierownik gospodarzy Andrzej Kotwica.