Trwa świetna passa hokeistów Cracovii, którzy wygrali dziś siódmy mecz z rzędu. I to bardzo ważny, bo odniesiony na trudnym terenie w Gdańsku. Tym samym lider przerwał serię Stoczniowca, który wcześniej zwyciężył w trzech potyczkach ligowych.
Oświęcimska Unia - pod wodzą nowego trenera Karela Suchanka - pewnie i wysoko wygrała z KTH Krynica-Zdrój 6-0, a nowotarskie Podhale nie bez problemów zwyciężyło w Janowie z Naprzodem 4-3.
Aksam Unia Oświęcim - KS KTH Krynica-Zdrój 6-0 (1-0, 4-0, 1-0)
1-0 Řiha - Valušiak 1:14
2-0 Wojtarowicz - Jakubik 22:38
3-0 Zaťko - Řiha 24:02
4-0 Jakubik 33:32 w przewadze
5-0 Krajči - Tabaček 34:12
6-0 Stachura - Valušiak - Piotrowicz 55:42
Sędziowali: Paweł Meszyński z Warszawy oraz Grzegorz Klich z Sosnowca i Grzegorz Cudek z Oświęcimia. Kary: 24 (w tym 10 minut za niesportowe zachowanie dla Rzihy) - 14 minut. Widzów 500.
UNIA: Witek - Flaszar, Gabryś, Krajci, Tabaček, Wojtarowicz (2) - Zaťko (2), Dronia, Valusiak (2), Stachura (4), Řiha (10) - Piekarski, A. Kowalówka, Klisiak, Jakubik (2), Modrzejewski (2) oraz Cinalski, Piotrowicz.
KTH: M. Elżbieciak - Dudzik, Strach (2), Buczek (2), Dubel (2), Horny (2) - Kasperczyk, Kurz (2), Kostecki, Horowski, Brocławik - Myjak (2), D. Kruczek (2), Zabawa, Bryła, Cieślicki.
W roli szkoleniowca Unii zadebiutował Karel Suchanek, ale po końcowej syrenie nie tryskał optymizmem. - Czeka nas wiele pracy przed play-off - powiedział. - W meczu przeciwko kryniczanom zabrakło piękna hokeja. Pierwsza tercja była senna. W drugiej chłopcy pograli krążkiem, więc padły gole. W ostatniej części jeździli po obrzeżach tafli, więc gole nie padały, a powinny. Jednak nie mogło być inaczej, skoro każdy grał swoje, czyli wiele podań, a mało efektów.
- Wiadomo, że z takim zespołem, jakim jest Unia, nie możemy zagrać otwarcie, tylko czekać na jej błąd - powiedział Adam Kilar, II trener KTH. - Szybka strata bramki, po prezencie Kosteckiego, co umożliwiło Rzisze przejechanie lodowiska, by wygrać pojedynek sam na sam, nieco nas zdeprymowała, ale jakoś się pozbieraliśmy. Uważaliśmy w tyle, ale po stracie trzeciego gola chłopcy grali po swojemu, co naraziło nas na stratę kolejnych bramek. I tak bramkarz Michał Elżbieciak był w naszej drużynie najlepszy.
Kryniczanie w połowie II tercji przez 1.04 min mieli grać w podwójnej przewadze, po zakończeniu kary Martina Buczka, bo - w jej trackie - dwie kary w jednej akcji zarobili Marek Modrzejewski z Mariuszem Jakubikiem. Jednak kryniczanie tylko przez 37 s mieli o dwóch graczy więcej, bo karę zarobił M. Dubel, więc przyszło im grać "tylko" w przewagą jednego zawodnika (4 na 3).
Pod koniec meczu Wojciech Stachura wysokim kijem zahaczył Roberta Kosteckiego, który po jego zakończeniu został odwieziony do szpitala. Skończyło się nie tylko rozcięciem, ale także pęknięciem kości policzkowej. Takie były pierwsze diagnozy.
Jacek Filus
Stoczniowiec Gdańsk - Cracovia 1-3 (0-2, 1-1, 0-0)
0-1 Martynowski - Łopuski 12:00
0-2 Kostuch - Martynowski - Dvorak 18:54
1-2 Chmielewski - Drzewiecki 31:19 w osłabieniu
1-3 Łopuski - Piotrowski 32:32 w przewadze
Sędziowali: Grzegorz Dzięciołowski - Patryk Kasprzyk, Wojciech Moszczyński (Bydgoszcz). Kary: 22 (w tym 10 min dla Chmielewskiego) - 10 min.
STOCZNIOWIEC: Odrobny - Kostecki, Mateusz Rompkowski; Maciej Rompkowski, Ziółkowski, Strużyk - Smeja, Kabat; Steber, Skutchan, Janecka - Skrzypkowski, Maciejewski; Drzewiecki, Wróbel, Chmielewski - Kantor, Kwieciński; Wróblewski, Pesta, Marzec.
CRACOVIA: Radziszewski - Wajda, Kłys; L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz - Wilczek, Noworyta; Łopuski, Sarnik, Piotrowski - Sznotała, Prokop; Kostuch, Dvořak, Martynowski - Landowski, Guzik; Witowski, Rutkowski, Karcz.
Po długiej przerwie wrócił do składu Cracovii Mikołaj Łopuski, ale zabrakło Grzegorza Pasiuta, Mariusza Dulęby, Sebastiana Bieli, Pawła Kosidły, Jiřiego Raszki i Filipa Šimki. W dość mocno osłabionym składzie "Pasy" rozegrały dobry mecz i zasłużenie wygrały.
Naprzód Janów - MMKS Podhale Nowy Targ 3-4 (2-0, 1-1, 0-1
1-0 Sośnierz - Kogut 0:14
1-1 Różański - Łabuz 3:14 w przewadze
1-2 Bakrlik 7:18 w osłabieniu
2-2 Adamus - Mihalik - Sowiński 19:13
2-3 Jastrzębski - Kos - Bakrlik 33:25 w przewadze
3-3 Kogut - Pohl - Petrina 34:56
3-4 K. Bryniczka - Michalski 50:04
Sędziowali: Molenda – Wieruszewski, Madeksza (Sosnowiec). Kary: 6 - 18 min. Widzów 600.
NAPRZÓD: Stańczyk – Urbańczyk, Działo Sośnierz, Pohl, Kogut – Petrina, Krokosz, Sowiński, Mihalik, Adamus – Sitko, Ł. Elżbieciak, Wołkowicz, Gryc, Podsiedlik.
PODHALE: Rajski – K. Kapica, Łabuz, Różański, K. Bryniczka, Michalski – Dutka, W. Bryniczka, Baranyk, Jastrzębski, Bakrlik – Sulka, Gaj, Bomba, Neupauer, Kmiecik – Cecuła, Tylka, Puławski, Kos.
JKH GKS Jastrzębie - KH Sanok 6-3 (1-1, 2-1, 3-1)
Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy 2-3 (0-2, 1-0, 1-1)
1. Cracovia 31 71 148- 72
2. GKS Tychy 31 66 130- 77
3. Unia 31 65 137- 75
4. JKH Jastrzębie 31 60 145- 86
5. KH Sanok 31 49 117-108
6. Stoczniowiec 31 42 107-125
7. Podhale 31 39 98-142
8. Zagłębie 31 32 101-136
9. KTH Krynica 31 23 99-172
10. Naprzód 31 18 87-175
(gst)