SOŁA Oświęcim - GARBARNIA Kraków 0-0
Sędziowali: Michał Matyjaszek oraz Zbigniew Walus i Piotr Gębczyk (KS Oświęcim). Mecz bez kartek.
SOŁA: Patryk Pawela – Dawid Ochman, Bogdan Wajda (85 Maciej Marsowicz), Kamil Narwojsz (80 Sebastian Frączek), Jakub Ogórek – Maciej Byrski, Patryk Ryszka, Patryk Łukasik (65 Grzegorz Wójtowicz), Maksymilian Nowak (70 Kacper Piwowarski) – Eryk Zontek, Patryk Formas.
GARBARNIA: Kamil Nowak - Konrad Wąsik, Daniel Penszkal, Bartłomiej Mruk, Oskar Baranik - Patryk Paczka, Paweł Kloc (46 Aleksander Strzeboński), Bartosz Baran, Jakub Burkowicz - Kamil Radłowski (46 Marcin Kołton), Marcin Buda (46 Mateusz Piotrowski).
W zaległym spotkaniu 16. kolejki Małopolskiej Ligi Juniorów Starszych, odwołanym 25 marca br. z powodu złego stanu boiska, Garbarnia bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z Sołą Oświęcim. Gospodarze tym samym potwierdzili, że umieją grać z liderami, wszak tuż po Wielkanocy pokonali na własnym obiekcie zajmującego wtedy pierwsze miejsce Hutnika.
W 3. minucie Kamil Radłowski po dograniu Patryka Paczki strzelił niebezpiecznie, ale obok słupka. W 29. minucie po soczystym strzale Bartosza Barana z około 30 metrów piłką zaopiekował się Patryk Pawela. W 32. minucie po dograniu Barana Marcin Buda balansem ciała zwiódł obrońcę Soły i wyłożył piłkę Oskarowi Baranikowi, ten jednak pomylił się nieznacznie.
W 41. minucie Patryk Łukasik po szybkiej akcji na prawej flance wystawił futbolówkę Patrykowi Formasowi, lecz napastnik gospodarzy chybił celu.
W 46. minucie po centrostrzale Łukasika piłka otarła się o poprzeczkę i wróciła do gry. W 52. minucie po strzale Marcina Kołtona Pawela wypluł piłkę przed siebie, przejął ją Mateusz Piotrowski i zwiódłszy jednego z obrońców odegrał na powrót do Kołtona, tym razem jednak zawodnik Garbarni przymierzył nad poprzeczką.
W 68. minucie bardzo ładną akcję gości zapoczątkował dobrym odbiorem piłki Aleksander Strzeboński i posłał futbolówkę do Kołtona. "Kołti", który w sobotę zadebiutował w drugiej lidze w meczu Garbarni z Kluczborkiem, w indywidualnym popisie ograł kilku zawodników Soły i podał do Paczki, ale kapitan Garbarni trafił tylko w boczną siatkę.
W 71. minucie zderzenia dwóch zawodników Soły o mały włos nie wykorzystał Piotrowski. Za chwilę zmiennik Budy po podaniu Barana huknął z 20 metrów, lecz nad bramką. W 82. minucie Paczka po podaniu Kołtona pomknął prawą stroną, ale znów po jego strzale piłka wylądowała na bocznej siatce.
Już w doliczonym czasie gry po strzale Barana bramkarz miejscowych odbił piłkę przed siebie, dopadł do niej Piotrowski i umieścił ją w bramce, ale w tej sytuacji został orzeczony ofsajd. Gospodarze twierdzą, że ewidentny; goście, ze jeżeli był to minimalny. Wątpliwości rozstrzygnie być może zapis obecnej na meczu kamery CF Sport, jednak na ostateczny rezultat spotkania wpływu to już mieć nie będzie.
AB/KT
www.garbarnia.krakow.pl