Podopieczni Mirosława Kmiecia prowadzili już 2-0 po efektownych strzałach Chowańca i Strojka, lecz Juventa zdołała odrobić straty i ciekawy mecz zakończył się podziałem punktów.
Beskid Andrychów - Juventa Starachowice 2-2 (1-0)
1-0 Chowaniec 45
2-0 Strojek 51
2-1 Gębura 57
2-2 Stawiarski 82
Sędziowali: Grzegorz Noworolnik oraz Stanisław Noworolnik i Grzegorz Salamon (Nowy Targ). Żółte kartki: Czarnik, Kaczmarczyk, M. Adamus - Drej, Kwiecień. Widzów 600.
BESKID: Góra - Nowicki (69 Rzeszutko), Czarnik, Zając, Panek, Kaczmarczyk, Kruk, Strojek, Chowaniec, Knapik, M. Adamus.
JUVENTA: Wróblewski - Płusa, Pastuszka (70 K. Kalista), Gębura, Senderowski (46 Korona), Drej, Kopeć (46 Kwiecień), Gruszczyński, Fabjański (46 Stawiarski), M. Kalista, Tobiszewski.
- To był ładny mecz, w którym oba gole dla Beskidu padły po soczystych strzałach z 20 metrów. Z tą różnicą, że Chowaniec załatwił sprawę jednoosobowo. Natomiast bramkę na 2-0 poprzedziła wymiana podań pomiędzy Pankiem, Chowańcem, M. Adamusem i ponownie Chowańcem, po którego zgraniu piłki wypalił pod poprzeczkę Strojek.
- Ale tej zaliczki nie udało się zachować. Po dośrodkowaniu z wolnego nie zareagował na czas Czarnik. A później zdarzyło się nieporozumienie na linii Panek - Czarnik, co wykorzystała Juventa. Cieszy postawa Zająca i Adamusa - powiedział nam trener Kmieć.
cst/kieleckapilka.pl