III-ligowy Przebój Wolbrom zdobył piłkarski Puchar Polski w zachodniej Małopolsce. Pokonał w finale A-klasową Sołę Oświęcim 4-1.
Soła Oświęcim – Przebój Wolbrom 1-4 (0-1)
0-1 Jarosz 22
0-2 Duda 51
1-2 Janeczko 71, karny
1-3 Żmudka 73
1-4 Guja 75
Sędziowali: Witold Romanowski oraz Maciej Lochert i Szymon Putek z Wadowic. Mecz bez kartek: Widzów: 350.
SOŁA: Nowak – Mycyk, Kapciński, Sałapatek, Kowalski (80 Dobrowolski) – Płatek (72 Samek), Piskozub (50 Borowczyk), Janeczko, Stemplewski – Rajman, Jasiński.
PRZEBÓJ: Półtorak – Wdowik, Kiczyński, Ochman, Pindiur – Spurna (46 Żmudka), Guja (77 Karpiński), Duda, Derejczyk (46 Hrvat) - Wiśniewski, Jarosz.
Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć tragicznie zmarłego 25-letniego piłkarza Soły Rafała Gałgana. Miejscowi gracze wyszli na boisko w czarnych trykotach, a każdy z nich miał jedną literę białego koloru nazwiska kolegi, tak, że jak stanęli w rzędzie, licznie zgromadzona publiczność przeczytała „Rafał Gałgan”.
Choć miejscowi bardzo się starali, by zadedykować zmarłemu koledze dobry wynik, przepaść pomiędzy występującymi w klasie A solarzami a oświęcimianami był widoczna. – Gdybyśmy przynajmniej doprowadzili do karnych, byłoby to już nasz sukces – powiedział Sebastian Stemplewski, trener Soły.
Miejscowi tracili gole po szkolnych błędach, bo w 50. minucie podanie Janeczki do bramkarza przechwycił Duda, który nie miał kłopotów z oszukaniem Nowaka. Gospodarze złapali kontakt wykorzystując karnego, podyktowanego za nastrzelenie ręki jednego z wolbromian stojących w murze. Stało się to przy wykonaniu rzutu wolnego.
Jednak niespełna minutę później, po wrzutce Jarosza z lewej strony, Kowalski odpuścił Żmudce i Nowak po raz trzeci wyjął piłkę z siatki. Wolbromianie kontrolowali przebieg rywalizacji.
- To było dla nas dobre przetarcie przed niedzielną ligową potyczką, którą przyjdzie nam zagrać w Libiążu. Chłopcy trochę postrzelali, choć i tak wykorzystaliśmy znikomy procent sytuacji, jakie sobie wypracowaliśmy – powiedział Jarosław Rak, trener Przeboju.
Mateusz Migalski