Trener Orląt, Krzysztof Dziubel, fetował przed kilku dniami triumf reprezentacji Świętokrzyskiego ZPN nad Małopolską w ramach nowej edycji Regions’ Cup. Dziś poszło znacznie gorzej, w ligowym meczu Orlęta zasłużenie uległy Beskidowi.
Orlęta Kielce - Beskid Andrychów 0-1 (0-1)
0-1 Knapik 44
Żółta kartka Gil. Widzów 100.
ORLĘTA: Sochaczewski - Dziubel, Wróblewski, Kundera, Gil (67 Mojecki), Stachura, Kita, Kopyciński, Balcer, Bętkowski, Niebudek.
BESKID: Góra - Panek, Kliber (46 Czarnik), Zalewski, Kruk, Chowaniec, Kmieć, Rzeszutko, Cecuga, Fryś, Knapik.
Najgroźniej było pod bramką Góry w początkowej fazie meczu, gdy w poprzeczkę bramki Beskidu strzelił Stachura. Później znacznie lepiej zorganizowany Beskid przejął kontrolę nad wydarzeniami. Swe szanse mieli Chowaniec i Knapik, który krótko przed pauzą wreszcie wpisał się na listę. Akcję wykreował grający trener andrychowian, Mirosław Kmieć, po którego idealnym zagraniu Knapik z bliska pokonał głową Sochaczewskiego.
W drugiej połowie wciąż wyraźnie lepszy Beskid powinien definitywnie zamknąć sprawę. Może tak by się stało, gdyby na korzyść gości został podyktowany rzut karny za sfaulowanie Rzeszutki. Gwizdek arbitra jednak milczał.