Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > III liga
Bramkostrzelny Banaszek aż trzykrotnie trafił do siatki Przeboju2011-05-22 23:37:00

 

Naprzód Jędrzejów - Przebój Wolbrom 5-1 (2-1)

1-0 Banaszek 12

2-0 Banaszek 23

2-1 Duda 40, karny

3-1 Drej 62

4-1 Banaszek 80

5-1 Woliński 84

Sędziował Artur Janaszek (Kielce). Żółte kartki: Brzoza, Maciejewski, Osiński - Duda, Łapuszek, Żmudka, Wdowik. Widzów 300.

NAPRZÓD: Rybiński - Brzoza, Maciejewski, Milcarz, Sinkiewicz, Kowalski (65 Sęk), Trela, Osiński, Banaszek (75 Gądorowski), Drej (86 Starościak), Woliński.

PRZEBÓJ: Palczewski - Hrvat, Kiczyński, Łapuszek, Wdowik, Jarosz, Duda (65 Otuata), Guja, Derejczyk (87 Pindiur), Żmudka (65 Wiśniewski), Spurna (46 Karpiński).

 

Przebieg pierwszej połowy nie wskazywał, że Przebój dozna bardzo dotkliwej porażki w Jędrzejowie. Wprawdzie dwa razy przypomniał o sobie dziś nadzwyczaj bramkostrzelny Banaszek, ale ten dystans zmniejszył Duda.

 

Banaszek otworzył wynik dopełnieniem formalności po idealnym wyłożeniu piłki przez Wolińskiego. Główna persona meczu podwyższyła jego stan po wygraniu bezpośredniego pojedynku z Palczewskim. Na pięć minut przed pauzą w polu karnym gospodarzy został sfaulowany Derejczyk i Duda nie pomylił się z jedenastu metrów.

 

Zdeterminowany Naprzód ponownie odskoczył na różnicę dwóch goli, kiedy po dośrodkowaniu grającego trenera Treli z wolnego trafił do siatki Drej. Przebój wróciłby do gry, gdyby Otuata nie ostemplował poprzeczki bramki Rybińskiego.

Naprzód rozwiał w końcówce wszelkie wątpliwości. Banaszek ustrzelił hat tricka, zaś jako ostatni wpisał się na listę Woliński. Była to zasłużona nagroda za jego aktywną postawę w całym meczu.

 

Nie może być natomiast pochwał pod adresem arbitra, który mylił się stanowczo ponad miarę przyzwoitości.

 

cgst




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty