Piłkarze Wisły Kraków w 2. kolejce ekstraklasy strzelili trzy gole w Gliwicach, ale zwyciężył Piast 4-3. Biała Gwiazda oddała mnóstwo strzałów, ale brakło lepszej skuteczności...
2. kolejka ekstraklasy:
1.08.2026: Piast Gliwice - Wisła Kraków 4-3 (2-1)
1-0 Samuel Ntamack 17
2-0 Hugo Vallejo 32
2-1 Jordi Sanchez 38
2-2 Marko Bożic 55
3-2 Jakub Łabojko 65 (karny)
3-3 Jordi Sanchez 69 (głową)
4-3 Leandro Sanca 88
Sędziował Tomasz Marciniak (Płock). Żółte kartki: Drapiński, Łabojko, Leśniak - Omic (rez.). Widzów 5762.
PIAST: Gril - Borowski (58 Twumasi), Rivas, Drapiński, Lewicki - Lima (46 Mucha), Leśniak, Łabojko, Vallejo (74 Sanca) - Ntamack (46 Katsantonis), Boisgard (58 Felix).
WISŁA: Łubik - Giger (34 Lelieveld), Uryga, Maisonneuve, Krzyżanowski - Kuziemka (46 Rodado), Duda (86 Carbo), Igbekeme (46 Ertlthaler), Duarte, Bożic (74 Youan) - Sanchez.
W 45+5. minucie Marko Bożic nie wykorzystał karnego, jego strzał obronił Domen Gril.
Statystyka meczu: strzały 15:26, celne 8:12, kornery 4:11, posiadanie piłki 47:53%
Pierwszą bramkę zdobył Piast. Po przechwycie piłki gospodarze przeprowadzili szybką kombinacyjną akcję, którą Ntamack zakończył celnym uderzeniem z 8 m. Podwyższył kwadrans później Vallejo, ograł Gigera (który doznał w tej akcji kontuzji), a następnie strzelił z 15 m do siatki przy lewym słupku.
Wisła nie zamierzała się poddawać. W 38. minucie strzelał Bożic, przejął odbitą piłkę, która trafiła do Sancheza, a ten z 8 m trafił do bramki. W doliczonym czasie I połowy za rękę Drapińskiego (po strzale Bożica) goście mieli karnego, którego jednak Bożic nie wykorzystał. Gril odbił futbolówkę, a z dobitki Uryga trafił w słupek.
Po przerwie Bożic zrehabilitował się za niepowodzenie, celnie uderzył z 20 m w "krótki" róg. Gliwiczanie mieli tego dnia szczęście, bo 10 minut później po analizie VAR dostali jedenastkę, gdyż Maisonneuve wprawdzie stał poza linią 16 m, ale ręką dotknął piłki w obrębie pola karnego. Łabojko huknął z 11 m w prawe "okno". Wiślacy bardzo szybko wyrównali, w ciągu paru sekund oddali kilka strzałów, w końcu spod linii końcowej Rodado odegrał przed pole bramkowe, skąd Sanchez głową posłał futbolówkę do siatki.
Mecz nie zakończył się remisem 3-3, w 88. minucie Sanca zaskoczył całkowicie Łubika precyzyjnym strzałem z 17 przy lewym słupku. W doliczonym czasie krakowianie mieli jeszcze dwie okazje, ale ten szalony mecz wygrał Piast 4-3...
ST