W sobotni wieczór „Żubry” z Niepołomic podjęły aktualnego wicelidera Betclic I Ligi - Śląsk Wrocław. Mecz zakończył się remisem 1-1.
26. kolejka I ligi piłkarskiej
21.03.2026: Puszcza Niepołomice – Śląsk Wrocław 1-1 (0-1)
0-1 Samiec-Talar 7
1-1 Hajda 68
Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Żółte kartki: Iwao, Śmiglewski, Nascimento – Ba, Jambor, Kurowski.
PUSZCZA: Perchel – Kasolik, K.Stępień (32 Walski), Przybyłko, Barczak – Piekarski, Nascimento, Hajda, Korczakowski (46 Śmiglewski), Iwao (46 Simon) – Gjoni. Trener: Tomasz Tułacz.
ŚLĄSK: Szromnik – Kurowski, Matsenko, Ba, Malec – Llinares, Samiec-Talar, Sokołowski (80 Marjanac), Mokrzycki, Banaszak – Jambor (63 Yriarte). Trener: Ante Simundża.
Po meczu powiedzieli:
Tomasz Tułacz (Puszcza Niepołomice):
- To sprawiedliwy remis, chociaż w drugiej połowie mocno naciskaliśmy przeciwnika. Muszę pochwalić chłopaków za to, że dużo zrobili, by odwrócić losy meczu. By udało się to w pełni, brakło nam głównie dobrych decyzji z przodu, przy bramce rywala. Ugraliśmy jednak remis w rywalizacji z bardzo dobrym przeciwnikiem, bardzo dobrym zespołem – bo trzeba pochwalić Śląska, postawił nam bardzo trudne warunki. Traktujemy to jako ważny, dodany punkt po takim meczu.
W przerwie pokazaliśmy sobie, gdzie były nasze problemy i jak im zaradzić – w jaki sposób wywrzeć presję na Śląsk, by odwrócić bieg wydarzeń. Zmiany przyniosły taki efekt, że w drugiej części gry byliśmy bliżej wygrania meczu. Zmiany to jedno, ale przekonaliśmy nasz zespół do ograniczenia czasu przeciwnika z piłką przy nodze. To było bardzo ważne.
Śląsk zaskoczył mnie bardzo dobrym przygotowaniem do meczu. Pod względem wytrącenia naszych najsilniejszych argumentów dobrze wyglądał do przerwy. Dziś zagrały dwie drużyny w dobrej formie, które walczyły o zmianę wyniku. Skończyło się remisem i obydwa zespoły powinny być z niego zadowolone.
Ante Šimundža (Śląsk Wrocław):
- Myślę, że kibice zobaczyli interesujące spotkanie. W pierwszej połowie byliśmy znacznie lepsi. W drugiej nie utrzymaliśmy swojego poziomu gry z piłką przy nodze. Daliśmy się zdominować agresywnej grze zespołu przeciwnika. Taka czasem jest piłka nożna.
Patrząc na dzisiejsze boiskowe realia, na dobrą grę Puszczy, nieco mniejsze boiska, jestem zadowolony z tego, że ugraliśmy remis. Przeciwnik musiał zdobyć efektownego, pięknego gola, by przebić się przez naszą defensywę.
Czeka nas teraz dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach, związana z meczami reprezentacji narodowych. Po niej Puszcza wraca do gry w poniedziałek świąteczny. 6 kwietnia, o 14:30, niepołomiczanie podejmą.
puszcza-niepolomice.pl