W niemieckim Wiesbaden piłkarska reprezentacja Polski wygrała w towarzyskim meczu 2-0 z Białorusią po golach piłkarzy Borussii Dortmund - Błaszczykowskiego i Lewandowskiego.
Polska - Białorus 2-0 (1-0)
1-0 Błaszczykowski 31
2-0 Lewandowski 69
Sędzia Peter Sippel (Niemcy). Żółte kartki: Smitow, Kornilenko, Kałczew. Widzów 5116.
POLSKA: Łukasz Fabiański - Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski, Damien Perquis (79 Dariusz Dudka), Jakub Wawrzyniak - Jakub Błaszczykowski, Eugen Polanski, Rafał Murawski (72 Jodłowiec), Adrian Mierzejewski (61 Maciej Rybus), Sławomir Peszko (87 Janusz Gol) - Paweł Brożek (61 Robert Lewandowski). Trener: Franciszek Smuda.
BIAŁORUŚ: Jurij Żewnow (46 Siergiej Wieriemko) - Igor Smitow (46 Andriej Woronkow), Dmitrij Wierchowcow (46 Paweł Płaskonnyj), Aleksandr Martynowicz, Siergiej Omeljańczuk - Timofiej Kałczew, Filip Rudzik (88 Sergiej Kriwiec), Aleksandr Kulczi, Siergiej Kisljak - Witalij Trubila, Siergiej Kornilenko (79 Maksim Bardaczow). Trener: Bernd Stange.
W ataku zagrał Paweł Brożek, który w porównaniu ze spotkaniem z Koreą Płd. w wyjściowym składzie zastąpił Roberta Lewandowskiego. Na środku obrony zaprezentował się Marcin Wasilewski. Do kadry po znanych perypetiach wrócił Łukasz Piszczek z Borussii Dortmund. Związkowy Trybunał Piłkarski uwzględnił jego odwołanie i karę półrocznej dyskwalifikacji za korupcję zamienił na roczną (w zawieszeniu na trzy lata).
Od pierwszego gwizdka "Biało-czerwoni" uzyskali przewagę i mocno nacisnęli bramkę Żewnowa. W 22 minucie po wrzutce Mierzejewskiego z rogu najwyżej w polu karnym wyskoczył Perquis i piłka po jego główce o kilka centymetrów minęła słupek. Po chwili Polański podał do Mierzejewskiego, a ten mając przed sobą tylko golkipera strzelił nad poprzeczką. I wreszcie w 31 minucie padł gol. Po prostopadłym zagraniu Polańskiego futbolówkę w polu karnym przyjął Błaszczykowski, poradził sobie z dwójką rywali i po obróceniu się strzelił pewnie z 7-8 metrów. To trzecie trafienie "Kuby" w trzecim kolejnym meczu reprezentacji. Warto jeszcze odnotować efektowną przewrotkę Perquisa po kornerze Mierzejewskiego.
Po przerwie niewiele się zmieniło - nadal atakowali Polacy, ale zbyt wielu sytuacji podbramkowych nie było. W 60 minucie była ewidentny rzut karny dla podpiecznych Franciszka Smudy, ale sędzia nie przerwał gry, kiedy Płoskonny - po wrzutce Mierzejewskiego - zagrał ręką w polu karnym.
W 69 minucie akcję lewą stroną przeprowadził Peszko i wrzucił futbolówkę na szósty metr. Osamotniony Lewandowski tylko dołożył nogę podwyższając rezultat. Piłkarz z Dortmundu osiem minut później znalazł się sam przed bramkarzem i nie zdołał pokonać Wieriemki.
To 10. zwycięstwo drużyny za kadencji trenera Franciszka Smudy, który po meczu powiedział: - Widać, że ten zespół nie schodzi poniżej swoich możliwości. Musimy jeszcze dłużej utrzymywać się przy piłce, mamy za dużo strat. Jednak seria meczów bez porażek buduje ten zespół.
(gst)
Aktualizacja 20:47, 21:03, 21:17, 21:55, 22:20