Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > Flesh z kraju i ze świata
TdS we Włoszech: lepiej pod górę niż w dół2011-01-04 22:53:00

Justyna Kowalczyk wraz ze swoim sztabem szkoleniowym przeniosła się we wtorek z Niemiec do Włoch. Polka jako liderka klasyfikacji generalnej Tour de Ski przystąpi w środę do rywalizacji w sprincie w Dobbiaco. To piąta konkurencja TdS.


– Przed południem dotarliśmy na miejsce. Zjedliśmy obiad, o 15 zaplanowany był lekki trening czyli 10 kilometrów biegu i rozpoznanie tras – zdradził trener Aleksander Wierietielny.

Od 5 stycznia we włoskim Dobbiaco (Toblach) rozgrywane będą kolejne etapy 5. edycji Tour de Ski. Jako pierwszy odbędzie się w środę sprint techniką dowolną. - Ta trasa będzie dla nas niespodzianką – mówi Aleksander Wierietielny. Rzeczywiście dotychczas w tej włoskiej miejscowości narciarze nie rywalizowali na najkrótszym z dystansów.
Justyna po czterech kolejnych startach w Tour de Ski odczuła w poniedziałek zmęczenie, we wtorek poza rozpoznaniem tras, ważna więc była także regeneracja.

– Justyna jest zmęczona, ale odpocznie i będzie dobrze – mówi trener Wierietielny.

Dobra wiadomość dla naszej zawodniczki jest taka, że w tym roku we Włoszech panie nie będą pokonywać 16- kilometrowego zjazdu z Cortiny do Dobbiaco, który był etapem wzbudzającym spory niepokój w sztabie Justyny. Organizatorzy postanowili bowiem, że zdecydowanie bardziej widowiskowo będzie, gdy panie przebiegną trzy pętle po 5 kilometrów wokół stadionu w Dobbiaco. Dla Justyny to bardzo dobra wiadomość, gdyż techniką dowolną i do tego jadąc cały czas w dół mogłaby starcić większość z wypracowanej na wcześniejszych etapach przewagi. Gdy rywalizacja toczyć się będzie na bardziej urozmaiconej trasie, szanse Polki na obronienie wysokiego prowadzenia wzrastają.

- Rzeczywiście organizatorzy wprowadzili pewne zmiany, bo panie nie będą biegły 15 kilometrów w dół, jak rok temu, tylko trzy razy pokonają petlę na której w poprzednim sezonie rywalizowały na 5 km klasykiem. Czy dla nas to lepiej? Trochę tak, ale wciąż to Justyna będzie biegła sama na czele, a gonić ją będzie cała grupa świetnych zawodniczek. Bez względu na wszystko to będzie trudny bieg – podkreślił szkoleniowiec.
www.justyna-kowalczyk.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty