Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > Flesh z kraju i ze świata
Ekstraklasa: Polonie podzieliły się punktami2010-09-25 19:24:00 ASInfo

Polonia Warszawa zremisowała na własnym stadionie 2-2 z Polonią Bytom w sobotnim meczu 7. kolejki Ekstraklasy.


Podopieczni Pawła Janasa prowadzili od 2. minuty po golu Artura Sobiecha, ale później dobrze odpowiedzieli goście, którzy przejęli inicjatywę dzięki bramkom Mariusza Ujka i Michala Hanka. Punkt dla "Czarnych Koszul" uratował Janusz Gancarczyk.

Bohater meczu: Janusz Gancarczyk (Polonia Warszawa)
Bardzo dobre spotkanie w wykonaniu skrzydłowego drużyny ze stolicy. Najpierw wziął udział w akcji, po której bramkę zdobył Artur Sobiech, a później sam wpisał się na listę strzelców.

Tak padły bramki:
1-0 Sobiech 2
Trzy razy próbował Artur Sobiech i ostatecznie trafił do siatki. Dośrodkował w pole karne Janusz Gancarczyk, napastnik "Czarnych Koszul" najpierw trafił w golkipera rywali, później w poprzeczkę, ale trzeci strzał był już skuteczny.
1-1 Ujek 5
Szybka odpowiedź gości. Z lewej strony doskonale dośrodkował w pole bramkowe Dariusz Jarecki, a z bliskiej odległości do siatki piłkę wpakował Mariusz Ujek.
1-2 Hanek 15
Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Davida Kobylika niepewnie wychodził Przyrowski, piąstkował wprost na głowę Michała Hanka, który dał swojej drużynie prowadzenie.
2-2 Gancarczyk 41
Doskonała indywidualna akcja Gancarczyka. Pomocnik Polonii, który tym razem znalazł się na prawym skrzydle ograł dwóch rywali i lewą nogą skierował piłkę do bramki gości.

Polonia Warszawa - Polonia Bytom 2-2 (2-2)

1-0 Sobiech 2
1-1 Ujek 5
1-2 Hanek 15
2-2 Gancarczyk 41

Sędziował Paweł Pskit (Łódź). Żółte kartki: Kobylik, Jarecki (Polonia B.) - Mierzejewski (Polonia W.).
POLONIA W.: Przyrowski - Mynar (12 Tosik), Pietrasiak, Skrzyński, Brzyski - Mierzejewski, Rachwał, Bruno (77 Piątek), Gancarczyk - Smolarek (66 Gołębiewski), Sobiech.
POLONIA B.: Gąsiński - Chomiuk, Hanek, Żytko, Mysona - Matawu, Sawala, Kobylik, Jarecki (72 Radzewicz) - Ujek (90 Telichowski), Wojsyk (70 Bykowski).

Janas: Źle się bronimy i dlatego nie wygrywamy

- Źle gramy w obronie, to musi się zmienić. Ale trzeba czasu. W tydzień tego nie dokonamy - stwierdził Paweł Janas po zaledwie zremisowanym u siebie przez Polonię Warszawa 2-2 meczu z imienniczką z Bytomia.
Były selekcjoner, który zastąpił na stanowisku trenera zwolnionego Jose Mari Bakero poprzestawiał ustawienie zespołu, zgodnie z nakazem prezesa rezygnując z rodaka Bakero, Andreu Mayorala. Posadził na ławkę Łukasza Trałkę, dał szansę Januszowi Gancarczykowi. Ten ostatni odpłacił się golem po pięknej, indywidualnej akcji. Jednak ogólnie dobrze nie było. W debiucie Janas z wielkim trudem wygrał w Pruszkowie z drugoligowym Zniczem po golu w ostatniej minucie w Pucharze Polski. W lidze nie poradził sobie ze średniakiem z Bytomia. Jak zwykle po nieudanym wyniku zaowocowało to wizytą w szatni po meczu prezesa Józefa Wojciechowskiego. I miło z pewnością nie było.
- Mieliśmy sytuacje, które powinniśmy wykorzystać. Gra całego zespołu szwankuje. Chłopaki zagrali ambitnie, to muszę im oddać. Tak jak na ten czas zagrali jak mogli. Jeżeli w obronie poprawimy trochę tę grę to powinno być lepiej. Za dużo dośrodkowań powoduje zamieszanie w naszej obronie. Zachowujemy się zbyt sennie. Jeżeli chodzi o grę do przodu to dziś było lepiej, ale w defensywce ciągle mamy kłopoty. Strzelając bramkę w drugiej minucie nie można od razu tracić w czwartej. Przez tydzień niewiele można poprawić, a od razu wszystkiego nie można zmienić. Nie cieszy słaba gra w defensywie całego zespołu - mówił Janas niedwuznacznie wskazując, że widzi sporo mankamentów w przygotowaniu zespołu przez poprzednika. - Chcemy grać o wysokie miejsce w tabeli. Mam nadzieję, że jesień zakończymy w czubie tabeli i na wiosnę po wzmocnieniach w składzie powalczymy o coś naprawdę dużego - dodał.

Szatałow: Remis w Warszawie to nasz sukces

- Polonia Warszawa ma duży potencjał, a w meczu z nami miała mnóstwo sytuacji. Liczy się jednak to co w sieci - przyznał trener Polonii Bytom Jurij Szatałow.
Początek sezonu był dla bytomian fatalny, ale odkąd drużynę zasilił niechciany w Bełchatowie Mariusz Ujek zdobycze punktowe drużyny Szatałowa się podwoiły. W Warszawie mecz dla niej rozpoczął się w sposób koszmarny. Już w pierwszej akcji Artur Sobiech mógł zdobyć trzy bramki. Tylko dlatego, że jest to niemożliwe zdobył ostatecznie jedną. Bytomianie jednak po stracie gola już w 2. minucie wcale się nie załamali. Szybko nie tylko wyrównali, a następnie wyszli na prowadzenie. Dali co prawda gospodarzom wyrównać, ale wyjeżdżali zadowoleni.
- W drugiej połowie Polonia Warszawa była lepszym zespołem, stworzyła dużo więcej sytuacji. Ale jak to się mówi, liczy się to, co wpadnie do sieci. Dziś nasi obrońcy byli dobrzy. Potencjał rywali jest bardzo wysoki. Cieszę się z punktu - mówił Szatałow po meczu.


ASInfo



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty