Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > Flesh z kraju i ze świata
Marcin Żewłakow rozbił Legię2010-08-27 22:11:00

GKS Bełchatów pokonał Legię Warszawa 2-0 w bardzo ciekawym spotkaniu 4. kolejki Ekstraklasy rozegranym w piątek na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Bohaterem meczu był rodowity warszawiak Marcin Żewłakow, który dwukrotnie - po strzałach głową - wpisał się na listę strzelców.

Iwański: Dostaliśmy taki cios, że się dziwimy


Bełchatowianie jeszcze w pierwszej połowie mogli podwyższyć rezultat, ale swoich okazji nie wykorzystali m.in. Maciej Małkowski oraz Kamil Poźniak. Dla podopiecznych Macieja Bartoszka jest to trzecie w tym sezonie zwycięstwo, natomiast dla Legii druga w tych rozgrywkach porażka.

Bohater meczu: Marcin Żewłakow (GKS Bełchatów)
Doświadczony napastnik, który tego lata wrócił do Polski po wielu latach gry na Zachodzie w kolejnym meczu potwierdził wysoką formę. Z czterema golami na koncie wraz z Andrzejem Niedzielanem przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców.

Tak padły bramki:
0-1 Żewłakow 11
Doskonała akcja gości. Wspaniale w pole karne Legii z prawej strony dośrodkował Tomasz Wróbel, tam na piłkę nabiegał Marcin Żewłakow i z bliskiej odległości strzałem głową pokonał Marijana Antolovicia.

0-2 Żewłakow 39
Kopia akcji, która przyniosła bełchatowianom prowadzenie. Przed polem karnym rywali wspaniale zachował się Kamil Poźniak, który ściągnął na siebie kilku zawodników Legii i odegrał na prawo do Wróbla. Ten wrzucił piłkę w pole karne, gdzie Żewłakow ponownie udowodnił, że gra głową jest jego bardzo mocną stroną.

Legia Warszawa - GKS Bełchatów 0-2 (0-2)

0-1 Marcin Żewłakow 11
0-2 Marcin Żewłakow 39

Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom). Żółte kartki: Vrdoljak - Baran, Lacić. Widzów 18 000.
LEGIA: Antolović - Knežević, Choto, Wawrzyniak, Komorowski - Manu, Borysiuk (29 Bruno Mezenga), Vrdoljak, Iwański, Rybus (46 Cabral) - Chinyama (62 Kucharczyk).
BEŁCHATÓW: Sapela - Tanevski, Drzymont, Lacić, Popek - Wróbel, Gol, G. Baran, Poźniak (89 Bocian), Małkowski (90 Bartosiak) - Marcin Żewłakow (70 Kuświk).

Iwański: Dostaliśmy taki cios, że się dziwimy

- Po wygranych z Cracovią i Śląskiem zdawało się, że będzie lepiej. A tu dostaliśmy taki cios, że sami się dziwimy - mówił Maciej Iwański.
Rozgrywający legionistów był jednym z aktywniejszych uczestników spotkania. Biegał, dośrodkowywał, strzelał, ale wszystko na marne. Legia zasłużenie przegrała. - Zawsze wygrywa jedenastu, zawsze przegrywa jedenastu. Już w pierwszych sekundach mieliśmy sytuację. Szkoda, że to nie wpadło. Bełchatów ograniczał się do kontr. My prowadziliśmy atak pozycyjny, z którego wynikało bardzo dużo wrzutek, z których nic nie wynikało. Podobnie nasza gra wyglądała rok i dwa lata temu. Gdy wynik był niekorzystny nie potrafiliśmy nic zrobić. Ale wydawało się, że po tym jak pokonaliśmy Cracovię w 94. minucie i gdy mimo niskiego wyniku dominowaliśmy we Wrocławiu to będzie lepiej. A tu dostaliśmy taki cios, że sami się dziwimy. Wiedzieliśmy, że Bełchatów będzie najgroźniejszy z kontry i mieliśmy te kontry zabezpieczać. Nie mówię tu już o pierwszej bramce, gdy był ewidentny faul na Manu, a sędzia przysnął i podarował bramkę rywalom. No, ale choć sędzia zrobił błąd to bramkę strzelił Bełchatów, nie sędzia - mówił Iwański, który po piątkowej klęsce jako jeden z nielicznych legionistów stawił czoła dziennikarzom.
- Nasza obrona nie jest w optymalnym składzie i nie ma co się oszukiwać. Ale mamy tak doświadczoną drużynę, że nie powinniśmy tracić tylu bramek. Jednak może wystarczyłoby strzelić jedną bramkę i to wszystko by się ruszyło - powiedział Iwański.

(G-ASInfo)


gks0.jpg
gks1.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty