Od podziału punktów z Rosją rozpoczęła reprezentacja Małopolski start w półfinale Regions’ Cup, czyli amatorskich mistrzostw Europy. Prowadzenie uzyskał z karnego Kusia, ale rywale zdołali wyrównać. Też po stałym fragmencie gry. Rywale to reprezentacja południowej Rosji, konkretnie z Rostowa nad Donem.
Polska - Rosja 1-1 (0-0)
1-0 Kusia 62, karny
1-1 Ledniew 68
POLSKA: Żylski - Buczek, Pilch, Pluta, Węgrzyn (65 Przeniosło) - Handzlik (46 Saratowicz), Kusia, Lewiński, Morawski - Kiwacki (79 Pietrzak), Zubel.
ROSJA: Koporuszkin - Woroskalewskij, Nowikow, Taranienko, Kopyłow - Fisienko (80 Patokin), Pertija, Grisziczkin, Deulin (71 Rjabikow) - Tiukalkin (63 Ledniew), Awanjan.
Sędziował Liran Liany (Izrael). Żółte kartki: Handzlik, Buczek. Widzów 1200.
Premierze półfinału Regions’ Cup towarzyszyła w Libiążu okazała oprawa. Grała orkiestra, zaś oficjalnego otwarcia turnieju dokonali burmistrz Jacek Latko i wiceprezes PZPN, Rudolf Bugdoł. Pojawiło się kierownictwo MZPN w osobach Ryszarda Niemca, Jerzego Kowalskiego, Zbigniewa Lacha, Andrzeja Sękowskiego i Janusza Hańderka. Nie brakowało przedstawicieli środowiska trenerskiego (m.in. Marian Cygan, Antoni Gawronek i Mirosław Kmieć). Organizacja meczu była wzorowa, za co należą się słowa dużego uznania dla gospodarzy z Libiąża.
Obie strony rozpoczęły mecz bardzo ostrożnie. Ponadto wyczuwało się nadmierną nerwowość w poczynaniach, stąd spora ilość niecelnych podań i rwanych akcji. Pierwszy przed doskonałą okazją stanął w 17. minucie Handzlik. Bochnianin był centralnie ustawiony przed bramką i mógł swobodnie oddać strzał z lewej nogi. Niestety, bardzo niecelny. Koporuszkin mógł odetchnąć z ulgą, choć za chwilę sam interweniował bardzo niepewnie.
Liderem Małopolan bezdyskusyjnie był przez cały mecz Kusia. Jak zwykle imponował przeglądem sytuacji, prowadził grę, był reżyserem z prawdziwego zdarzenia. Dobrze spisywali się środkowi defensorzy, czyli Pluta i Pilch. Na przykład Pluta popisał się w 44. minucie doskonałym przecięciem podania, które Pertija adresował do Tiukalkina. Ale w reprezentacji Małopolski zdecydowanie za dużo było słabych ogniw, aby można było mówić o płynnej grze. Nie odniosły skutku strzały Lewińskiego i Kusi z dystansu. Z kolei Handzlik po nieudanej szarży na prawej flance zamiast karnego słusznie doczekał się żółtej kartki. W przerwie gracza BKS-u zluzował Saratowicz. Zanim to nastąpiło, już w przedłużonym czasie pierwszej połowy formę Żylskiego sprawdził Pertija.
Zaraz po pauzie rozległy się pod bramką golkipera Małopolski dwa sygnały alarmowe. I to bardzo głośne. W 48. minucie bliski posłania piłki do siatki był Fisienko, lecz pomylił się nieznacznie. Za chwilę w doskonałym położeniu znalazł się Awanjan. Śmiało mógł on oddawać strzał, ale zamiast tego wybrał inny wariant polegający na niedokładnej próbie podania piłki do partnera. Małopolanie odpowiedzieli niecelnymi uderzeniami Węgrzyna i Lewińskiego. Znacznie bardziej przekonująco, choć też niecelnie, uczynił to Buczek.
W 62. minucie podopieczni Michała Królikowskiego i Tadeusza Piotrowskiego jednak dopięli swego. W obrębie „16” był faulowany Zubel, a izraelski arbiter bez wahania wskazał na „wapno”. Kusia ukoronował doskonały występ nieuchronnym strzałem pod poprzeczkę. Warto przypomnieć, że w ubiegłorocznych finałach MP Kusia wykorzystał aż trzy „jedenastki”. Teraz też potrafił stanąć na wysokości zadania.
Sześć minut później znów doszło do równowagi sił. We wcześniejszej fazie nie zdołał przerwać akcji Morawski. W odległości ok. 20 metrów od bramki uczynił to wprawdzie Pluta, ale zdaniem arbitra - z naruszeniem przepisów. Stoper zaklinał się, że faulu nie było, co z wysokości trybun wydawało się wersją prawdziwą. Świeżo wprowadzony do gry Ledniew, mimo licznego muru ustawionego przed bramkarzem Żylskim, ostro wypalił w górny róg bramki. Golkiper nie był bez winy w tej sytuacji. Za to w 87. minucie popisał się doskonałą interwencją po kornerze, co uratowało Małopolan od utraty kolejnej bramki. Zaś już w przedłużonym czasie meczu Żylski nie dał się zaskoczyć Rjabikowowi, który umknął pogoni Pilcha.
Wcześniej skutecznie interweniował na własnym przedpolu Przeniosło. Z kolei piękny strzał na bramkę Koporuszkina oddał najlepszy na boisku Kusia, ale piłka minimalnie minęła cel. Szkoda. W czwartek kolejna próba, w Wolbromiu rywalami Małopolan będą Finowie.
Komentuje trener Małopolski Michał Królikowski
- Widać było, że nasi reprezentanci znajdują się w różnym stadium przygotowania do sezonu. Jeszcze nie każdy zrobił to, co jest wymagane przed rozpoczęciem rozgrywek. Gra w pierwszych dwudziestu minutach była zanadto nerwowa, ponadto wyczuwało się zbytnie usztywnienie w poszczególnych akcjach. Rywale sprawiali wrażenie, jakby remis ich satysfakcjonował. Po wykorzystaniu rzutu karnego przez Kusię otworzyła się jednak szansa wygrania meczu. Ale Piotrek Morawski zawahał się, nie przerwał akcji w środkowej strefie, i zrobiło się groźnie. Wprawdzie Marcin Pluta był przekonany, że nie faulował, ale sędzia jest sędzią. Gwizdnął to, co uznał za stosowne. Podejrzewam, że Krzysiek Żylski nie miał w momencie strzału kontaktu wzrokowego z piłką. Jakiś procent winy przy utracie gola nasz bramkarz ponosi, ale zrehabilitował się pod koniec meczu, kiedy było bardzo niebezpiecznie. Tak, że bilans dokonań zrównoważył się. Wolbromski mecz Finów z Białorusinami jest rejestrowany, jego przebiegowi przyjrzymy się dokładnie. Gramy dalej...
W drugim dzisiejszym meczu, w Wolbromiu:
Helsinki (Finlandia) - FC Azot (Białoruś) 3-2 (0-1)
0-1 Kot 27
0-2 Żehala 57
1-2 Tapola 59
2-2 Vesterinen 71
3-2 Telikangas 87
Sędziował Anar Salmanow (Azerbejdżan). Żółte kartki: Haerkoenen, Paulman - Bahdziewicz, Haurylavets.
HELSINKI: Haerkoenen - Telikangas, Kyyrae, Borg, Niskanen (77 Frimodig), Vesterinen, Paulman (52 Linkoheimo), Tapola, Katajanheimo, Panula (46 Juurikkamaeti), Arima.
AZOT: Parfenczyk - Sadouski, Antropau, Bahdziewicz, Haurylavets, Rutkouski (65 Paruszeuski), Astapowicz, Sawaniaka (90+4 Hurenka), Astaszenkau, Żehala (69 Domas), Kot.
Terminarz gier
2. kolejka
• 5 sierpnia, 17.00, Wolbrom: Polska - Finlandia
• 5 sierpnia, 17.00, Myślenice: Białoruś - Rosja
3. kolejka
• 7 sierpnia, 17.00, Libiąż: Rosja - Finlandia
• 7 sierpnia, 17.00, Myślenice: Białoruś - Polska
Aktualizacja 20:30
JC