Łukasz Kubot w II rundzie odpadł z turnieju Abierto Mexicano Telcel (pula nagród 955 tys. dol.). Polak przegrał z Fernando Verdasco, dziesiątym zawodnikiem rankingu ATP.
Polak tylko raz wygrał z tenisistą z pierwszej dziesiątki światowej klasyfikacji. W zeszłym roku odniósł sensacyjne zwycięstwo nad Andy'm Roddickiem.
Tym razem też pokazał się z bardzo dobrej strony, choć wygrać się nie udało. Początek był dla niego wymarzony. Już w pierwszym gemie przełamał serwis rozstawionego z "jedynką" Hiszpana, ale przy stanie 2-1 popełnił dwa podwójne błędy serwisowe i stracił przewagę.
Potem panowie solidarnie utrzymywali swoje podania. Verdasco znalazł się w opałach dopiero przy remisie 4-4. Kubot miał wówczas trzy szanse na breaka. Za trzecim razem zdenerwowany Hiszpan dwukrotnie uciszał hałasującą publiczność. W końcu się skupił, posłał asa i nie dość, że nie dał się przełamać, to chwilę później wygrał podanie rywala. Wynik seta: 6-4 dla dziesiątej rakiety świata.
Druga partia zaczęła się jak pierwsza. Kubot na początek znów wygrał podanie rywala, ale już po kilku minutach było 1-1. Polak grał dobrze, momentami znakomicie, ale Verdasco znów uzyskał nieznaczną przewagę. Wygrał ostatecznie 6-4, 6-3.
Nasz najlepszy tenisista za sam awans do II rundy (w pierwszej pokonał Argentyńczyka Horacio Zeballosa) otrzyma 45 punktów i w najbliższy poniedziałek najprawdopodobniej przesunie się w górę rankingu. Obecnie zajmuje najwyższe w karierze 48. miejsce.
W Meksyku Kubot startuje także w turnieju gry podwójnej. Razem z Austriakiem Oliverem Marachem są już w drugiej rundzie. W czwartek polsko-austriacki debel zmierzy się z urugwajsko-chilijską parą Pablo Cuevas/Fernando Gonzalez.
Wynik meczu II rundy:
Fernando Verdasco (Hiszpania, 1) - Łukasz Kubot (Polska) 6-4, 6-3
ASInfo