Udany powrót byłej liderki polskiego tenisa. Joanna Sakowicz-Kostecka po urlopie macierzyńskim wygrała halowe mistrzostwa Polski. - Od ćwierćfinału grałam praktycznie na jednej nodze - śmieje się 25-letnia krakowianka.
Sakowicz w 2003 roku była najwyżej klasyfikowaną polską tenisistką. Od kilkunastu miesięcy nie grała w tenisa, "wygasły" jej w tym czasie wszystkie rankingowe punkty, dlatego, by wystąpić w mistrzostwach, musiała ubiegać się o "dziką kartę".
Powrót udał się w 100 procentach. Dopiero w finale niestowarzyszona krakowianka straciła pierwszego seta. Rozstawioną z nr 4. Olgę Brózdę pokonała 4-6, 6-0, 6-3.
Sakowicz-Kostecka krajowy czempionat wygrała już po raz siódmy. Po raz piąty pod dachem. - Z kondycją jeszcze nie jest najlepiej. Od ćwierćfinału grałam praktycznie na jednej nodze. Było ciężko, ale adrenalina pozwoliła mi zapomnieć o bólu - powiedziała mistrzyni dla Agencji ASInfo.
Już w sobotę wyłoniony został zwycięzca turnieju panów. Tytuł zdobył Błażej Koniusz. Jego finałowy rywal, Dawid Celt, poddał się z powodu kontuzji.
Turniej został rozegrany na kortach SKT Centrum w Bydgoszczy.
Wynik finału singla pań:
Joanna Sakowicz Kostecka (WC) - Olga Brózda (4) 4-6, 6-0, 6-3
ASInfo