Casey Dellacqua wywalczyła sobie "dziką kartę" do rozpoczynającego się w trzecim tygodniu stycznia wielkoszlemowego Australian Open.
Na "dziką kartę" uprawniającą do gry w Australian Open trzeba sobie zapracować, wygrywając specjalny turniej.
W tym roku wygrała go Dellacqua, która powraca do tenisa po dziesięciomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. W finale ograła zawodniczkę posiadającą polskie korzenie, 18-letnią Olivię Rogowską 1-6, 7-6(11), 6-3. W drugim secie Dellacqua obroniła dwie piłki meczowe.
Rozgrywany równolegle turniej męski wygrał natomiast 21-letni Nick Lindahl (w rankingu ATP zajmuje 251. miejsce). W decydującym spotkaniu pokonał cztery lata młodszego Bernarda Tomicia 6-7(6), 6-1, 4-6, 7-6(8), 6-3.
Oprócz Dellacqua i Tomicia "dziką kartę" do Australian Open otrzymała także m.in. powracająca na światowe korty Belgijka Justine Henin.
ASInfo