Serb Novak Djokovic przyznał, że Amerykanin Pete Sampras był od zawsze jego wielkim idolem. - To na nim się wzorowałem, chciałem wygrywać w taki sposób, jak on - stwierdził w jednym z wywiadów tenisista z Bałkanów.
Niedawno Djokovic, numer dwa światowego tenisa, miał okazję spotkać się wreszcie osobiście z 14-krotnym triumfatorem turniejów Wielkiego Szlema. - Moje marzenie spełniło się tamtego dnia. Pete to naprawdę fajny facet - przyznał Djokovic po zwycięstwie nad Niemcem Kohlschreiberem w III rundzie turnieju Indian Wells. - On wciąż inspiruje mnie do coraz lepszej gry.
- Uścisnąłem dłoń Samprasa a on powiedział mi, że gram mądrze i z sercem, większego komplementu od kogoś takiego jak Amerykanin nie mogłem usłyszeć - dodał Serb. - To właśnie Sampras sprawił, że postanowiłem zostać tenisistą. Pierwszym wydarzeniem, które pamiętam z dzieciństwa był wygrany przez Amerykanina finał Wimbledonu. Miałem wtedy cztery, bądź pięć lat - rozmarzył się Djokovic.
ASInfo