- To przykre przegrywać po rzutach karnych – na konferencji prasowej po meczu z chorzowskim Ruchem powiedział trener Wisły Kraków, Michał Probierz.
- Dziękuję zawodnikom, bo starali się, zrobili wszystko, walczyli do 90. minuty. Szkoda, że w dogrywce nie zachowaliśmy zimnej krwi, ale musieliśmy dokonać zmian przez kontuzje Paljicia i Jirsaka. Dobrze oceniam też występ Alana Urygi, który uporządkował środek. To przykre przegrywać po rzutach karnych. Wypada tylko Waldkowi Fornalikowi życzyć powodzenia w finale. Patrzę na to trochę inaczej i uważam, że tego meczu nie przegraliśmy – ocenił spotkanie Probierz.
Finał Pucharu Polski dawał Wiśle duże szanse na występ w Lidze Europejskiej. Teraz ta, wydawałoby się pewna, droga do euro pucharów, została zamknięta. Jaka będzie więc przyszłość drużyny? - Trudno, żebym odpowiadał na pytanie o przyszłość. Na pewno jest w nas jakaś zadra. Niektórzy dostali szansę w Białymstoku, kilku zawodników odpoczęło. Tych meczów było dużo, nie wszyscy zdążyli się zregenerować. Widać było, że zespół chce odrobić te straty. Szkoda, że się nie udało – podkreślał.
- Na pewno się nie poddamy. Trochę punktów nam uciekło, zdajemy sobie z tego sprawę, ale jest pięć meczów do końca. Zrobimy wszystko, żeby je wygrać. Różne rzeczy dzieją się w piłce – zakończył trener Białej Gwiazdy.
wisla.krakow.pl (AM)