Ruch Chorzów po dramatycznym meczu w Krakowie awansował do finału Pucharu Polski. - Moi zawodnicy lepiej dziś wykonywali karne niż na wczorajszym treningu – powiedział Waldemar Fornalik, szkoleniowiec Niebieskich.
- Mecz obfitował w wiele sytuacji, dużo się działo. Myślę, że takie spotkania dobrze się ogląda z perspektywy kibica, bo z ławki trenerskiej niekoniecznie. Finał jest zwycięski i to jest najważniejsze – powiedział na konferencji prasowej Waldemar Fornalik.
- W ciągu czterech lat drugi raz występujemy w finale. Zawodnicy pokazali się z dobrej strony, nie podłamali się. Wisła prowadziła 2-0 i to ona była w finale, ale walczyliśmy do końca. Doprowadziliśmy do rzutów karnych, które były emocjonujące. Nic, tylko się cieszyć i przygotowywać się do finału – dodał trener chorzowian.
Szkoleniowiec przyznał, że jego podopieczni przygotowywali się do konkursu jedenastek, który, jak się okazało, przyniósł im triumf w Krakowie. - Wczoraj zarządziłem trzy serie rzutów karnych i miałem rozeznanie, kto jest przygotowany. Moi zawodnicy wykonywali je dzisiaj lepiej niż na treningu – zakończył Fornalik.
wisla.krakow.pl (AM)