Kamil Grosicki, wychowanek Pogoni Szczecin, w sobotę prawdopodobnie zagra w barwach Jagiellonii przeciwko swojemu macierzystemu klubowi w finale Remes Pucharu Polski. "Grosik" nie ukrywa, że finał to dla niego mecz szczególny - czytamy na oficjalnym serwisie białostockiego klubu.
- W Pogoni aktualnie gra niewielu piłkarzy, których znam. Jedynie Olgierd Moskalewicz to klasa sama w sobie i mój kolega. Na "Olka" będzie trzeba zwrócić w szczególności uwagę - przestrzega przed doświadczonym napastnikiem Grosicki.
- Czy będę się cieszył ze zdobytej bramki? Na razie jeszcze nie strzeliłem. Mecz się jeszcze nie zaczął. Najważniejsze, żebyśmy wygrali. Jak zdobędę gola z pewnością będę się "w sobie" bardzo cieszyć. A czy swoją radość okażę wszystkim? Ciężko mi powiedzieć, gdyż nie wiadomo jakie emocje będą mną targać na boisku. Muszę zrobić wszystko, aby Jagiellonia wygrała - mówi Grosicki.
- Jaki będzie wynik? Mam nadzieję, że strzelimy o jedną bramkę więcej od szczecinian - kończy z nadzieją wychowanek "Portowców".
(ASInfo/jagiellonia.pl)