Piłkarze Garbarni Kraków, beniaminka II ligi, pokonali w sparingowym meczu Młodą Cracovię 4-1 (2-1). Mecz odbył się na boisku "Pasów" przy ul. Wielickiej.
Cracovia (Młoda Ekstraklasa) - Garbarnia Kraków 1-4 (1-2)
1-0 Testowany
1-1 Praciak, karny
1-2 Sepioł
1-3 Rado
1-4 Leszczak
GARBARNIA (I połowa): Jękot - Mateusz Siedlarz, Haxhijaj, Pluta, Chodźko, Sepioł, Kalemba, Bachleda, Stokłosa, Praciak, Kawaler.
GARBARNIA (II połowa): Żylski - Piszczek, Karwan, Grzesiak, Cygal, Rupa, Zelek, Marcin Siedlarz, Rado, Kozieł, Leszczak.
Po kiksie Mateusza Siedlarza Młoda Cracovia objęła prowadzenie, ale w dalszej fazie meczu miała niewiele do powiedzenia. Zwłaszcza po pauzie, kiedy przewaga „Brązowych” była miażdżąca. Skład Garbarni w pierwszej połowie składał się poza Bachledą wyłącznie z zawodników, którzy wywalczyli awans do II ligi. Z kolei na drugą połowę wystawił Krzysztof Bukalski przede wszystkim zawodników testowanych (oprócz Żylskiego, Zelka, Marcina Siedlarza i Kozieła).
Zaraz po utracie bramki przez Garbarnię Stokłosa zacentrował do Bachledy, który głową trafił piłką w słupek (strzał nogą zapewne byłby optymalnym rozwiązaniem). Po kolejnym crossie Kalemby, w obrębie „16” został sfaulowany Stokłosa, zaś „jedenastkę” bezapelacyjnie wyegzekwował Praciak. Mógł on wkrótce podwyższyć wynik, ale w sytuacji „sam na sam” nie opanował dostatecznie futbolówki. Dwa ładne strzały z dystansu oddał Kalemba, po jego podaniu oko w oko z bramkarzem Cracovii znalazł się Bachleda, lecz przestrzelił. Krótko przed pauzą Kalemba pierwszorzędnie dośrodkował z kornera, Sepioł idealnie wszedł w tempo i strzelił głową efektownego gola. Chwilę później niebezpiecznie było po wolnym pod bramką Jękota, ale piłka minęła cel.
O ile w pierwszej połowie dosyć często korzystali „Garbarze” z dalekich podań (prym wiódł Kalemba), to po pauzie piłka wielekroć krążyła jak po sznurku. Z tym, że długo nie dawało to konkretnej zdobyczy w postaci zmiany wyniku.
Przyziemny strzał Marcina Siedlarza z wolnego został sparowany na róg, po którym mógł wpisać się na listę Rupa. Z asysty Kozieła nie skorzystał Leszczak. Następnie centrował Piszczek, Marcin Siedlarz „główkował” nad poprzeczką. Doskonale opanował piłkę Rado i pomknął lewą flanką, ale w stuprocentowej sytuacji pomylił się nieznacznie. Nad poprzeczką oddał strzał głową Piszczek.
Fundament pod trzeciego gola dla Garbarni dał Zelek, Rupa zacentrował z prawego skrzydła, zaś nadbiegający Rado „główkował” nieuchronnie. Z kolei Leszczak zamienił na bramkę podanie Cygala z przeciwległej flanki boiska.
W sobotę czeka Garbarnię mecz kontrolny w Myślenicach, rywalem będzie Dalin.
***
Zarząd Garbarni powołał w środę na stanowisko wiceprezesa ds. sportowych Krzysztofa Szopę, do niedawna trenera pierwszego zespołu. Zastąpił on Andrzeja Kucharczyka.
JC