Nie odbył się dziś zaległy mecz 16. kolejki IV ligi piłkarskiej pomiędzy Lotnikiem Kryspinów a Lubaniem Maniowy. Boisko w Kryspinowie jest w takim stanie, że nie dało się na nim grać. Już w sobotę Lotnik w fatalnych warunkach walczył z IKS Olkusz. Ulewa zrobiła z murawy błotnistą bryję. W ciągu trzech dni - bez słońca i znów z deszczem - boiska nie dało się przywrócić do lepszego stanu.
Sędzia Tomasz Kita z Brzeska wyjaśniał nam decyzję o odwołaniu meczu: - Boisko jest w takim stanie, że nie nadaje się do gry. Gra na takiej murawie już zagrażałaby bezpieczeństwu zawodników, a padający deszcz jeszcze pogarsza stan boiska.
Trener Lotnika Mateusz Miś zgadzał się z tą decyzją: - Najważniejsze jest zdrowie zawodników, a na takim boisku to byłaby piłka wodna, a nie nożna. Każdy wślizg groziłby poważną kontuzją. Boisko jest na gliniastym podłożu, nie przyjmuje wody, a warunki jeszcze pogarszają się, bo pada deszcz.
Bronisław Jabłoński, kierownik drużyny Lubania komentował dla nas: - Graliśmy już na gorszych boiskach, naszym zdaniem można było grać, ale przyjmujemy decyzję sędziego.
ART