Dalin Myślenice - Orlicz Suchedniów 2-1 (1-1)
0-1 Żelazowski 4
1-1 Michał Górecki 43
2-1 Kałat 62
Sędziowali: Grzegorz Noworolnik oraz Krzysztof Handzel i Kamil Tkaczyk (Nowy Targ). Żółte kartki: Pilch - Nowocień, Kaczmarek, Zegadło. Widzów 200.
DALIN: Szwiec - Cygal (71 Kęsek), Wierzycki, Pilch, Marzec, Muniak, Płonka (71 Tokarz), Kałat, J. Górecki, Mizia (83 Biel), M. Górecki (86 Wojtan).
ORLICZ: Bilski - Kaczmarek, Kubiec, Jaworek (73 Zegadło), Nowocień, Pokotyliuk, Hajduk (61 Wilk), Żelazowski, Taler (73 Banaczkowski), Rabenda (46 Armata), Gil.
Wynik spotkania otworzył Żelazowski, któremu asystował Kaczmarek. W 11. minucie M. Górecki trafił w słupek po prostopadłym podaniu od Muniaka. Kolejna „setka” dla Dalinu miała miejsce, gdy Mizia podawał do Kałata, a ten przestrzelił, choć akurat mocnym strzałem. W 34. minucie Kałat podawał piętą do M. Góreckiego, który pomylił się nieznacznie.
Natomiast wyrównanie padło krótko przed końcem pierwszej połowy. W polu karnym faulowany był Mizia, myśleniczanie domagali się „11”, a najwięcej przytomności wykazał M. Górecki, który w tym rozgardiaszu kropnął do siatki. Piłka odbiła się jeszcze od słupka.
Przy golu 2-1 bardzo ładnym strzałem głową popisał się Kałat, do którego dośrodkował z kornera J. Górecki. W 87. minucie po zagraniu Biela J. Górecki b. ładnie uderzył i Bilskiego uratowała poprzeczka. Chwilę później mogło paść wyrównanie. Żelazowski podawał do Pokotyliuka, który w sytuacji „sam na sam” ze Szwiecem jednak źle przyjął piłkę.
W zgodnej opinii trenerów mecz mógł się podobać. Grano go w szybkim tempie, rozwinięto sporo interesujących akcji. Ale tylko Robert Nowak (Dalin) mógł być zadowolony z końcowego wyniku.
Stanisław Cichoń