Śląsk Wrocław nie jest już zainteresowany sprowadzeniem z Wisły Tomasa Jirsaka. - Po tym, jak pozyskaliśmy Roka Elsnera, nie widzimy sensu sprowadzać Jirsaka. Szukamy gracza bardziej ofensywnego - wyjaśnia Krzysztof Paluszek, dyrektor sportowy Śląska.
Na pewno też do Śląska nie trafi Tomasz Wóbel. Wrocławianie nie są zainteresowani prawoskrzydłowym GKS-u Bełchatów, bo już mają w kadrze trzech zawodników na tę pozycję.
- Nie wiem, skąd się biorą te informacje, że chcemy tego piłkarza. Ja przynajmniej o niczym nie wiem. To logiczne, że nie szukamy tego typu gracza, bo mamy w kadrze kilku zawodników mogących występować na tej pozycji - komentuje Paluszek.
Od poniedziałku testy w Śląsku zacznie Marko Krasić. Serb będzie trenował z pierwszą drużyną, ale pojedzie również z zespołem Młodej Ekstraklasy na turniej do Czech.
- To, że przyjeżdża do nas, nie oznacza, że go weźmiemy - zaznacza Krzysztof Paluszek. - Zobaczymy, jak się będzie prezentował na treningach oraz podczas sparingów i podejmiemy decyzję - dodaje.
Będzie to drugie podejście Krasicia do polskiej ekstraklasy, bo już latem starał się o angaż w Jagiellonii. W Białymstoku 24-letni lewonożny pomocnik nie przekonał jednak do siebie trenera Michała Probierza.
Nie jest wykluczone, że kolejnym zawodnikiem Śląska - po Roku Elsnerze, który podpisał umowę jeszcze w grudniu - będzie Mateusz Cetnarski. Wrocławski klub złożył konkretną propozycję (pół miliona euro), a GKS Bełchatów nie powiedział zdecydowanie "nie". Sam piłkarz również nie jest przeciwny grze w Śląsku.
Mariusz Wiśniewski, Gazeta Wrocławska