Wierna Małogoszcz - Unia Tarnów 3-3 (2-2)
1-0 Bień 15, karny
2-0 Kajda 30
2-1 Węgrzyn 40
2-2 Wolański 43
3-2 Kajda 67
3-3 Wolański 75
Sędziował Artur Janaszek (Kielce). Żółte kartki: Piotrowski, Kajda - Węgrzyn. Czerwona kartka: Kwaśniewski (dwie żółte). Widzów 400.
WIERNA: Zieliński - Kwaśniewski, Bień, Bętkowski, Piotrowski - Kita (75 Zięcikiewicz), Pawłowski, Gajda (78 Kowalski), Miernik (46 Hajduk) - Malinowski, Kajda (80 Foksa).
UNIA: Szuba - Pawlak, Furmański, Mikołajczyk, Węgrzyn - Drozdowicz (68 Witek), Kazik (75 Nytko), Ślęzak (80 Kroker), Matras - Wolański (88 Ojirogbe), Ogar.
Po bardzo emocjonującym meczu w Małogoszczu miejscowa Wierna podzieliła się punktami z tarnowską Unią. Padło sześć goli, z tym że przez cały mecz „Jaskółki” ani razu nie wyszły na prowadzenie. Natomiast umiały mozolnie odrabiać straty.
Wynik otworzył bramkostrzelny Kajda, który już w premierze przeciwko Czarnym Połaniec (6-0) popisał się ustrzeleniem hat tricku. Wczoraj pan Piotr, który mieszka i pracuje w Krakowie, obserwował przebieg dopołudniowego meczu Garbarni z Czarnymi. Grał przecież w obu klubach.
Od nowego sezonu Kajda broni barw Wiernej, na rzecz której dzisiaj ustrzelił dublet. Wynik dla podopiecznych Mariusza Lnianego otworzył z rzutu karnego Bień, zaś Kajda podwyższył na 2-0. Prowadzona przez Marcina Manelskiego Unia jednak nie załamała się i jeszcze do pauzy odrobiła straty. Nastąpiło to za sprawą niedawnego reprezentanta Małopolski na półfinały Regions’ Cup, bocznego defensora Węgrzyna oraz bardzo skutecznego Wolańskiego.
Po pauzie Kajda i Wolański powiększyli zdobycze i mecz obfitujący w wiele sytuacji podbramkowych zakończył się remisem. Obie drużyny potwierdziły w tym spotkaniu wysokie aspiracje.
cgst