Przebój - Wierna 1-1 (1-0)
1-0 Wiśniewski 27
1-1 Pawłowski 79
Sędziował Przemysław Greń (Oświęcim). Żółte kartki: Łapuszek. Widzów 800.
PRZEBÓJ: Półtorak - Jarosz, Ochman (79 Osuch), Kiczyński, Wdowik - Guja (72 Derejczyk), Duda, Łapuszek, Rak, Wiśniewski(68 Gawron) - Spurna (60 Mazela).
WIERNA: Zieliński - Kwaśniewski (74 Kowalski), Bień, Bętkowski, Piotrowski - Kima, Pawłowski, Gajda, Miernik (60 Hajduk) - Malinowski, Kajda (87 Foksa).
Widzowie w Wolbromiu obejrzeli bardzo ciekawy mecz. Przebój zagrał znacznie lepiej, niż podczas niektórych występów w II lidze. Podopieczni grającego trenera Jarosława Raka wyszli na prowadzenie po crossowym podaniu i pięknym strzale Wiśniewskiego z półwoleja. Jakość wyrównującego gola dla Wiernej też była najwyższej próby. Pawłowski kapitalnie wypalił z wolnego, choć od bramki gospodarzy dzieliło ponad 30 metrów.
Powiedzieli po meczu:
Mariusz Lniany, trener Wiernej Małogoszcz: - Myślę,że kibice obejrzeli bardzo dobry mecz.Obydwie drużyny wyszły do gry nastawione na zwycięstwo.Drużyna Przeboju w pierwszej połowie miała trzy sytuacje i jedną z nich wykorzystała. My też mieliśmy trzy, jednak żadnej niewykorzystaliśmy.Na całe szczęście w drugiej połowie zdobyliśmy piękną bramkę. Moim zdaniem zdobyty jeden punkt jest dla obydwu drużyn sprawiedliwy.
Jarosław Rak, trener Przeboju Wolbrom: - Muszę podzielić zdanie trenera gości. Mecz był prowadzony w bardzo dobrym tempie, było dużo sytuacji z obu stron. Wynik w każdej minucie mógł się zmienić szczególnie na naszą korzyść. Prowadziliśmy 1-0 po kapitalnej akcji i podobnie jak w pierwszym meczu tracimy bramkę na 1-1, ale trzeba powiedzieć, że po fantastycznym strzale z rzutu wolnego. Ogólnie jestem zadowolony z postawy swojego zespołu, który rozegrał kolejny dobry mecz - jak to mówią "małą łyżeczką", ale cały czas do przodu.
JC/przebojwolbrom.pl