Już we wtorek Bayern Monachium w meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów zmierzy się na własnym stadionie z Manchesterem United. Dla weterana "Czerwonych Diabłów", Ryana Giggsa będzie to sentymentalna podróż po 11 latach, które minęły od pamiętnego finału tych rozgrywek, wygranego w Barcelonie przez drużynę sir Alexa Fergusona 2-1.
Zwycięstwo zespołowi z Old Trafford w ostatnich minutach spotkania zapewnili wtedy Teddy Sheringham i Ole Gunnar Solskjear. - Trudno mi uwierzyć, że od tego finału minęło już 11 lat - stwierdził Giggs. - Był to jeden z najwspanialszych wieczorów w moim życiu, dlatego zbliżający się dwumecz musi przywoływać związane z nim wspomnienia. Chcielibyśmy powtórzyć tamten wynik, ale mamy nadzieję, że tym razem zdobędziemy gole trochę wcześniej.
- Wywalczyliśmy Puchar Europy trzy razy, Bayernowi udało się to czterokrotnie, mówimy więc o dwóch drużynach z wielką historią, niesamowitym doświadczeniem i doskonałymi zawodnikami. Wszystko to zapowiada wielkie widowisko - nie ma wątpliwości walijski pomocnik.
W kadrze drużyny z Manchesteru, która wyleciała w poniedziałek do Monachium znaleźli się kontuzjowani ostatnio Wayne Rooney i Rio Ferdinand. Obaj nie zagrali w wygranym w sobotę 4-0 meczu ligowym z Boltonem, ale we wtorek powinni być do dyspozycji sir Alexa Fergusona.
ASInfo