Po porażce Celtiku Glasgow 0-4 z St. Mirren w 30. kolejce ligi szkockiej media nie pozostawiły na szkoleniowcu "The Bhoys", Tonym Mowbray'u suchej nitki. "Mowbray musi odejść", "Mowbray, stałeś się historią" - to tylko niektóre tytuły w czwartkowych dziennikach.
Trener "Celtów" postanowił publicznie posypać sobie głowę popiołem, mając nadzieję, że to uchroni go przed utratą posady. - Biorę całkowitą odpowiedzialność za tę porażkę. Straciliśmy cztery gole nie pierwszy raz w tym sezonie. Wydaje mi się, że mamy kryzys - przyznał.
- Wiedzieliśmy, że będzie to ciężki mecz, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy, że aż tak. Pozwoliliśmy rywalom dominować i wykorzystać wszystkie okazje, natomiast sami nie konstruowaliśmy dobrych akcji - powiedział Mowbray.
- Rozumiem frustracje fanów i ich rozczarowanie. Wiem, że będą patrzeć na wynik i widzieć negatywy, rozumiem to, bo taka jest natura kibiców. Ale mam nadzieję, że zrozumieją iż daliśmy z siebie wszystko - zapewnił menadżer Celtiku.
Podczas tego spotkania bramki Celtów strzegł Polak, Łukasz Załuska.
Po 30 kolejkach ligi szkockiej "The Bhoys" mają na swoim koncie 57 punktów i tracą do liderującego Glasgow Rangers dziesięć "oczek", jednak lokalni rywale mają do rozegrania jeszcze dwa zaległe mecze.
ASInfo