W ekstraklasie nigeryjskiej doszło do niecodziennego wydarzenia. Sympatycy zespołu Niger Tornadoes po meczu swojej drużyny zakończonym bezbramkowym remisem zaatakowali arbitra.
Sędzia Gabriel Adigwe i jego asystenci zostali zaatakowani po meczu Niger - Bayelsa United. Choć wydarzenie to miało miejsce podczas weekendu arbiter wciąż nie może otrząsnąć się po tym, co się stało. - Natychmiast po ostatnim gwizdku kibice gospodarzy wdarli się na murawę i ruszyli w moim kierunku - relacjonował Adigwe. - Policja okazała się być bezradna, w konsekwencji zostałem poturbowany i powalony na ziemię kilkunastoma ciosami.
Kiedy służby porządkowe przeszły do kontrataku w celu uspokojenia rozszalałych fanów, sytuacja zaogniła się jeszcze mocniej. - Policja użyła gazu łzawiącego, co tylko rozzłościło bandytów. Zaczęli rzucać w nas kamieniami. Jedna z osób została trafiona w głowę, miałem jej krew na rękach i na ubraniu - stwierdził Adigwe wciąż rozpamiętujący niedawny dramat. - Jestem zniszczony psychicznie, nie sądzę, bym szybko powrócił do sędziowania.
ASInfo