W rosyjskim Jekaterynburgu odbył się finał Euroligi. Triumfowały koszykarki Halconu Avenida Salamanca, które w ćwierćfinale wyeliminowały Wisłę Can-Pack Kraków.
– Wyszliśmy zdenerwowani jak to bywa w takich meczach – wspominał pierwsze minuty rywalizacji ze Spartakiem trener Lucas Mondelo. Halcon zdołał się szybko otrząsnąć, a za sprawą Silvia Dominguez uporządkował swoje poczynania. W pierwszej kwarcie odskoczył na sześć punktów, a następnie ze spokojem kontrolował przebieg rywalizacji.
Po stronie rosyjskiej odpowiedzialność na swoje barki wzięła doświadczona Sue Bird. – Wiedzieliśmy, że kluczem do powodzenia jest jej zatrzymanie – komentował Mondelo. Amerykanka zdobyła 16 punktów, lecz jej partnerki zdecydowanie gorzej radziły sobie w ataku. – O 10% miałyśmy niższą skuteczność. Rywalki lepiej organizowały się również w obronie – stwierdził trenerka Spartaka Pokey Chatman.
Dla rosyjskiego giganta zakończyła się seria zwycięstw w Eurolidze, jaką kontynuował od czterech sezonów. Niemniej zdecydowanie większym rozczarowaniem była obecność poza finałem UMMC Jekaterynburga, który organizował turniej. Ostatecznie znalazło się na niego miejsce na podium, gdyż w meczu o trzecie miejsce pewnie pokonał Ros Casares Walencja.
Finał
Halcon Avenida Salamanka - Spartak Moskwa 68-59 (14-8, 16-14, 20-16, 18-21)
Mecz o trzecie miejsce
UMMC Jekaterynburg - ROS Casares Walencja 64-52 (12-12, 12-15, 18-14, 22-11)
rb