Seattle Storm poczyniło kolejny krok w stronę mistrzowskiego tytułu WNBA. We wtorek pokonało ponownie po zaciętym meczu Atlantę Dream 87-84. Nie pomogła nawet znakomita skuteczność liderek Dream – Angel McCoughtry i byłej wiślaczki Iziane Castro Marques. Uzyskały one po 21 punktów.
Zmorą drużyny okazały się straty w drugiej części spotkania (łącznie 20), mimo tego w samej końcówce miała okazję na doprowadzenie do wyrównania. Wynik mogła ustalić rzutami osobistymi Swin Cash, ale żadna z dwóch prób nie zakończyła się powodzeniem. Trafienie za trzy punkty dałoby dogrywkę, ale gospodynie znakomicie ustawiły się w obronie.
– Jestem szczęśliwa, że dokonałyśmy to – cieszyła się Lauren Jackson. Australijka pracuje na nagrodę najbardziej wartościowej zawodniczki Finałów. Tym razem zapisała na swoim koncie 26 punktów i siedem zbiórek.
Teraz rywalizacja przenosi się do Atlanty. Mecz trzeci odbędzie się w czwartek. Jeśli ekipa Dream odniesie kontaktowe zwycięstwo, wówczas do kolejnego starcia dojdzie w niedzielę.
rb