Młodzi koszykarze Wisły Kraków zajęli szóste miejsce podczas finałowego turnieju mistrzostw Polski. Gdyby nie przegrana w grupie eliminacyjnej z późniejszym triumfatorem GTK Gdynia (61-62), mogliby nawet walczyć o medal.
- Szkoda meczu o piąte miejsce, bo gdybyśmy od początku grali tak jak w ostatnich dwunastu minutach, to wynik spotkania mógłby być inny. Generalnie jestem jednak zadowolony, zwłaszcza, że nie mamy wyrównanej dziesiątki – podsumował turniej trener Piotr Piecuch. Jego podopieczni przegrali mecz o piąte miejsce 62-71, ale swoje nieprzeciętne umiejętności potwierdził Artur Włodarczyk. Uzyskał 34 punkty, 13 zbiórek i 4 asysty. W jego ręce powędrowała nagroda dla najlepszego gracza zespołu oraz strzelca turnieju (łącznie 103 punkty w finałach!, średnio 34.3).
W finale spotkały się GTK Gdynia i WKK Wrocław. Wygrali gdynianie 53-50.
W miniony weekend rywalizowały również dziewczęta w tej samej kategorii wiekowej. Wiślaczki zajęły ósme miejsce, przegrywając w decydującym meczu z UKS Trops Kartuzy 64-66. Najlepszą drużyną okazał się MUKS Poznań. W finale pokonał Huragan Wołomin 74-65.
Gospodarzami finałowych turniejów były Warszawa i Żyrardów.
rb/pzkosz.pl