Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > V liga (Kraków II)
Pcimianka osłabiona, ale nie taka słaba...

Pcimianka Pcim - Wiślanka Grabie 2-0 (1-0)


1-0 Andrzej Moskal 42
2-0 Jakub Burtan 70
Czerwona kartka: Kaczmarczyk (Wiślanka, 90, dwie żółte).
PCIMIANKA: Kipek – Ł. Konik, Czepiel, Wiechniak, Panuś – Burtan, Moskal, Wolski, M. Pandyra – Kuboń, Marszalik.
WIŚLANKA: Techmański – Kuk, Kutaj, Hiller (70 Kolasiński), Kaczmarczyk – Trojański, Kuczek, Gajda, Kordyl – Antas (46 Kasprzyk), Maśnica.

Osłabiona Pcimianka (bez pauzujących za kartki Rojka i P. Muniaka oraz kontuzjowanego Chmiela), grając "gołą" jedenastką, pokonała Wiślankę.

Mecz był wyrównany i toczył się w niezbyt szybkim tempie. Ze względu na pogodę (bardzo gorąco) obie drużyny starały się dłużej utrzymać przy piłce i spokojnie, pomału, budować swoje akcje. W efekcie przez pierwsze 40 minut żaden zespół nie przeprowadził groźnej akcji. W 42. minucie Pcimianka miała rzut wolny z ok. 25 metrów. Do piłki podszedł Andrzej Moskal i uderzył ją bardzo mocno z prostego podbicia. Futbolówka przeleciała obok muru i wpadła do bramki tuż przy słupku. Piękny gol!

Druga połowa również nie przyniosła zbyt wielu emocji. Od 60. minuty Wiślanka wzięła się do roboty, zagrała wyższym pressingiem i atakowała większą ilością zawodników. Pcimianka natomiast czekała na kontry. Jedna z nich się udała. W 70. minucie piękną prostopadłą piłkę zagrał Grzegorz Kuboń, w tempo wyszedł Jakub Burtan i mając dużo czasu pewnie strzelił obok bramkarza do siatki.

Pod koniec meczu Pcimianka miała jeszcze dwie niezłe sytuacje. Minimalnie niecelnie strzelali jednak Mariusz Pandyra i Marek Marszalik. Wiślanka najlepszą okazję miała w 85. minucie, lecz przy próbie lobowania Kipka gracz Wiślanki trafił w poprzeczkę.

kspcimiankapcim.futbolowo.pl, ST

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty