Tramwaj Kraków - LKS Śledziejowice 0-2 (0-1)
0-1 Makieła 5
0-2 Krauss 50
TRAMWAJ: Król – Lebiest, Grochola, Suślik, Szura, Karoń, Makówka (46 Piórkowski), Anioł (75 Dobrucki), Zontek (55 Kękuś), Sosnowski, Kubica.
ŚLEDZIEJOWICE: Chrobak - Postawa (60 Eumanow), Maliński, Kuczek, Zawalonka - Krauss, Dziedzic (70 Najder), Makieła, Michalczyk - Piszczek, Myszkowski.
Oba zespoły miały sporo sytuacji bramkowych, ale skuteczniejsi okazali się goście, którzy odnieśli cenne zwycięstwo.
Zespół ze Śledziejowic objął prowadzenie zaraz na początku meczu. Po dośrodkowaniu Zawalonki z rzutu rożnego piłka dotarła do Makieły, który głową skierował ją do siatki. Przyjezdni dobrze zaczęli również II połowę. Po prostopadłym podaniu, od 30. metra samotnie w kierunku bramki podążył Krauss. Poradził sobie z bramkarzem strzelając w "długi" róg.
- Mieliśmy jeszcze kilka szans, ale najlepsze między 70. a 75. minutą. Michalczyk i Krauss szli od połowy sam na sam. Ten pierwszy trafił jednak w plecy leżącego już bramkarza, a ten drugi w bardzo podobnej sytuacji jak przy golu na 2-0 przeniósł piłkę nad poprzeczką - powiedział o niewykorzystanych okazjach Rafał Mazur, trener Śledziejowic.
st