LKS Śledziejowice - Pogoń Skotniki 1-1 (0-0)
0-1 Żurek 55
1-1 Kuczek 85
ŚLEDZIEJOWICE: Chrobak - Postawa, Kuczek, Maliński, Zawalonka - Makieła, Dzidzic (65 Książek), Michalczyk, Piszczek (75 Kraus) - Stępiński, Myszkowski.
POGOŃ: Gonciarski - Braś, Liszka, Sosnowski, Dobroch - Dziedzic, Żurek, Ptaszek - Kamiński (42 Grocholski), Pospuła (55 Wrona), Tyczyński (87 Machno).
W I połowie więcej sytuacji miała Pogoń. M.in. z daleka w poprzeczkę trafił Ptaszek, a dobitka Pospuły nie przyniosła efektu. Szans nie wykorzystali też Żurek czy Kamiński. Gospodarze najlepszą okazję mieli w 45+1. minucie, gdy Piszczek zagrał wzdłuż bramki, a nabiegający Michalczyk nie trafił do "pustaka". Wcześniej zagroził też dwukrotnie Stępiński (jesienią grał w Skotnikach), ale nie były to pozycje bramkowe.
Początek II połowy należał do gości, którzy objęli prowadzenie. Ptaszek podał w pole karne do Tyczyńskiego, ten zastawił się i zgrał na 7. metr do Żurka, który z prawej strony uderzył celnie swoją słabszą prawą nogą. Skotniczanie jeszcze parę razy zagrozili bramce gospodarzy, ale bardzo dobrze spisywał się w niej Chrobak (drugi z zawodników Śledziejowic, który przed wiosną przybył z Pogoni).
Gospodarze dążyli do remisu, ale czynili to dosyć chaotycznie. Mimo to dopięli celu na 5 minut przed końcem. Po rzucie wolnym obrońcy Pogoni wybili piłkę, przejął ją Kraus, poszedł do boku, po czym zagrał wzdłuż bramki. W zamieszaniu futbolówkę do siatki wbił Kuczek.
- Pod koniec meczu mieliśmy jeszcze okazję do przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ze środka z piłką poszedł Książek, ale z kilkunastu metrów strzelił w bramkarza - powiedział Rafał Mazur, trener Śledziejowic.
- Remis był w sumie sprawiedliwy. Jestem zadowolony z gry moich podopiecznych i ich zaangażowania - stwierdził Łukasz Terlecki, szkoleniowiec Pogoni.
Atmosfera w trakcie i po meczu była napięta i nerwowa. W przerwie doszło do przepychanek z udziałem niektórych zawodników i kibiców, co opisał sędzia w załączniku do protokołu.
ST