Jordan Zakliczyn - Orzeł Myślenice 1-0 (0-0)
1-0 Tomeczko 89, rzut wolny
Czerwona kartka: Bzdek (O, 90, za odepchnięcie rywala).
JORDAN: Burkat, Gaca (46 Wyroba), Sikora, Tomeczko, Kosałka, Rozwadowski (70 Ptasiński), Cygan, Żuk, Jaśkowiec, Stryszowski (80 Płachta), Ślusarczyk.
ORZEŁ: Pajka - Pachacz (83 Łacny), Ostrowski, Kasprzyk, Mikołajczyk, Bzdek, Bała (28 Kupiec), Święch (75Żak), Ślusarz, Mistarz, Lech (78 Larin-Alabi) .
Mecz mógł się idealnie rozpocząć dla podopiecznych Marka Dragosza, bo w 2 minucie po dośrodkowaniu Święcha piłkę do siatki wbił Kasprzyk. Sędzia wskazał na środek, gracze Jordana już mieli wznawiać grę, kiedy sędzia liniowy wezwał do siebie głównego i nakazał odwołanie bramki ze względu na pozycję spaloną Lecha. Jak się później okazało ofsajd faktycznie był, a napastnik Orła dotknął piłki po strzale Kasprzyka.
W pierwszej połowie oprócz opisanej wcześniej sytuacji Kasprzyka wielokrotnie kotłowało się pod bramką Jordana, a najlepsze okazje marnowali Lech, Święch i Mistarz. Świetną okazję miał także Kasprzyk, ale uderzył nad bramką z rzutu wolnego.
Miejscowi oddali inicjatywę myśleniczanom, ograniczając się do gry z kontry. Po jednej z nich mogli wyjść na prowadzenie, ale Pajka wybronił strzał Ślusarczyka w sytuacji sam na sam. Po zmianie stron Orzeł wciąż przeważał i wydawało się, że gol jest już tylko kwestią czasu. Piłka jednak do bramki wpaść nie chciała po strzałach Mistarza, ani Kupca, a samego siebie przeszedł Lech, który odebrał piłkę ostatniemu obrońcy i mając przed sobą tylko bramkarza strzelił bardzo mocno i bardzo niecelnie.
W końcówce nieco ożywienia wniósł Żak, który dwukrotnie niecelnie główkował. Jordan wyprowadził za to dwie kontry, po których w dogodnych sytuacjach Ślusarczyk nie trafiał w bramkę, mając przed sobą tylko bramkarza.
W 89. minucie okazało się, że komplet punktów pozostanie w Zakliczynie. Wtedy to kapitalną bombą z rzutu wolnego popisał się grający trener Jordana Zakliczyn - Paweł Tomeczko, trafiając w samo okienko bramki strzeżonej przez Pajkę. Piłka po drodze otarła się jeszcze o stojącego w murze Ślusarza - gol stadiony świata. W doliczonym czasie gry stuprocentową okazję do wyrównania zmarnował jeszcze Łacny, który niepotrzebnie przyjmował na piątym metrze wyłożoną przez Mistarza futbolówkę.
orzelmyslenice.futbolowo.pl