Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > V liga (Kraków II)
Bardzo ciężki mecz Czarnych2011-10-22 21:43:00

- To był chyba nasz najcięższy mecz w tym sezonie. Jestem zdziwiony, że rywale zajmują tak niską pozycję w tabeli, bo grają naprawdę dobry futbol - pochwalił pokonanych trener zwycięskiego zespołu, Piotr Gruszka.


V liga (Kraków II): Czarni Staniątki - LKS Śledziejowice 2-1 (1-1)

0-1 Myszkowski 5
1-1 Gawlik 17
2-1 Satała 56
CZARNI:
Machlowski - Maciaszek, Błachacz, Górski, Starowicz (75 Perdał) - Socha (55 Kluz), Satała (80 Małajowicz), Rożek, Sikora - Gawlik, Włodarczyk (87 Gaudyn).

Goście zaczęli jakby to oni byli liderem. Stworzyli na samym wstępie dwie groźne sytuacje, a za trzecią próbą, już w 5. minucie, objęli prowadzenie! Czarni stracili piłkę w środku pola, nastąpiło prostopadłe podanie między stoperów do Myszkowskiego, który będąc oko w oko z Machlowskim strzelił do bramki pod nim.

Drużynę ze Staniątek stać było na dość szybką ripostę. Po ładnej akcji Satała zagrał prostopadłą piłkę do Gawlika, a ten uderzył z 14 m w "długi" róg. Miejscowi mieli w wyrównanej I połowie jeszcze jedną okazję, ale po podaniu Maciaszka Włodarczyk nie trafił w bramkę.

Po przerwie gra była nadal wyrównana, ale gola strzelili piłkarze lidera. Gawlik posłał "zawiesinę" na dalszy słupek, a Satała głową skierował futbolówkę do siatki.

Dwie szanse bramkowe miał jeszcze Kluz, ale w sytuacji sam na sam za bardzo sobie wypuścił piłkę, a innym razem uderzył z 16 m nazbyt mizernie. Sikora zdobył nawet gola, lecz ze spalonego.

- Nerwowo było do końca, to był ciężki przeciwnik
- odetchnął po meczu z ulgą trener Czarnych.

st




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty