Piliczanka Pilica - Podgórze Kraków 0-1 (0-0)
0-1 Dariusz Knap 52
Sędziował Grzegorz Mikuła (Wieliczka). Żółte kartki: Walnik, Grabowski, Osmenda – Hołyś.
PILICZANKA: Stolarski – Osmenda, Grabowski, Goncerz, Chrząstowski - M. Węglarz, Olszewski(46 Walnik), Mędera, Staśko (57 Demarczyk) – Kardynał (50 Dudkiewicz), Kozłowski (78 Musialski).
PODGÓRZE: Bednarczyk – Koza, Kierot, Gorszkow, Hołyś – Wiater (85 Pater), Gawęda, Knap (80 Skórski), Jagła - Ochałek, Zębala.
W pierwszej, bezbramkowej połowie zespołem lepszym i groźniejszym byli krakowianie. Nie pozwolili się nudzić Stolarskiemu zwłaszcza w pierwszym kwadransie, po którym mogli prowadzić dwoma, a nawet trzema trafieniami.
Piłkarze z Pilicy najbliżsi bramkowej zdobyczy byli w 22. minucie, kiedy wyciągnięty jak struna Bednarczyk wybił na rzut rożny strzał Kozłowskiego i w 27. minucie kiedy z kolei dobrej wrzutce na dalszy słupek ładną akcję zespołu strzałem w poprzeczkę wykończył Staśko.
W drugiej, bardziej wyrównanej odsłonie, w której piliczanie musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Olszewskiego, obie strony próbowały rozstrzygnąć potyczkę na swoją korzyść.
Sztuka ta udała się gościom. W 52. minucie przysnęła pilicka defensywa, z czego skrzętnie skorzystał Knap i celną główką, po centrze z lewej strony, nie dał szans Stolarskiemu.
Podopieczni trenera Sołtysika do końca próbowali odrobić stratę. Mieli kilka szans. Bliscy szczęścia byli M. Węglarz i Dudkiewicz. Ten ostatni, wypuszczony bardzo dobrym podaniem za obronę, miał chyba najlepszą okazję, jednak mimo wysiłku futbolówka nie znalazła drogi do siatki.
piliczanka.futbolowo.pl (MAIK_001)