Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > V liga (Kraków I)
Szczyt dla Clepardii po golu z połowy boiska

Jutrzenka Giebułtów - Clepardia Kraków 0-1 (0-0)

0-1 Turek 85
Sędziował Tomasz Piróg. Żółta kartka: Wach. Czerwona kartka: Dziuba (J, 30).
JUTRZENKA: Krzoska - Ziółko, Nocoń, Powroźnik, Dziuba - Figiel, Kowalczyk (89 Kawa), Skóra, Wołczyk, Ryś (65 Banaś) - Domagalski.
CLEPARDIA: Mytych - Rębisz, Miczek, Turek, Gumula - Kulewicz (55 Moszumański), Pietrzak (60 Wach), Wojniak, Kuczaj (70 Kopeć) - Bosak, Michalski (75 Błasiak).

W meczu na szczycie V ligi krakowskiej (gr. I) Clepardia pokonała w Giebułtowie dotychczasowego lidera - Jutrzenkę 1-0. Jedynego gola zdobył w 85. minucie Turek z 50 metrów!

Gol był dość kuriozalny. Obrońca krakowian, z wolnego bitego trochę na prawo od środka boiska, właściwie miał zamiar wrzucić piłkę pod bramkę gospodarzy. Wyszedł z tego mocny strzał lewą nogą, a futbolówka przy lekkiej pomocy wiatru zaskoczyła golkipera Jutrzenki i wpadła w lewy górny róg! - To taki gol z cyklu "piłkarskie jaja" - skwitował Krzysztof Krok, trener Clepardii.

Goście w sumie zasłużyli na to zwycięstwo. Zanim padła bramka w końcówce, mieli cztery stuprocentowe sytuacje, z których obronną ręką wyszedł jednak golkiper Jutrzenki. W I połowie najpierw obronił główkę Miczka, a później złapał zmierzającą w "okienko" piłkę odbitą przez defensora miejscowych Powroźnika po dośrodkowaniu Michalskiego. Po przerwie wybił na korner futbolówkę uderzoną z 4 metrów przez Michalskiego i wygrał pojedynek sam na sam z Kuczajem.

Jutrzenka w I połowie zagroziła bramce gości przede wszystkim po strzale Wołczyka. Piłka dostała dziwnej rotacji, odbiła się Mytychowi od klatki piersiowej, ale bramkarz Clepardii zdążył ją złapać nie dopuszczając do dobitki. Od 30. minuty gospodarze grali w dziesiątkę, czerwoną kartkę za kopnięcie Gumuli dostał Dziuba.

- Chyba stawka meczu paraliżowała oba zespoły, bo mecz był paskudny do oglądania, brzydki. Mimo że graliśmy jedenastu na dziesięciu, to cały czas myśleliśmy głównie o zabezpieczeniu tyłów licząc, że w końcu nadarzy się okazja i ją wykorzystamy - powiedział trener Krok.

 

ST

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty