Piliczanka Pilica - Świt Krzeszowice 1-3 (0-2)
0-1 Krzysiak 41
0-2 Sarota 45+2
0-3 Chlipała 71
1-3 Kozłowski 88
Sędziował Miłosz Dyszkiewicz (Łobzów). Czerwona kartka: Krzyściak (26, Ś).
PILICZANKA: Stolarski – Osmenda, Grabowski, Goncerz, Chrząstowski – Kardynał (46 Olszewski), Walnik, Mędera, Staśko - Dudkiewicz (46 Demarczyk), Kozłowski.
ŚWIT: Wróbel – Mucha, Strzeboński, Krzyściak, Marszałek – Ficek (46 Deryniowski), Sarota (46 Czechowski), Łapuszek, Kanclerz (65 Jedynak) – Chlipała, Krzysiak (80 Calik).
Świt grał od 26. minuty w dziesiątkę (czerwona kartka dla Krzyściaka za brutalny faul na Chrząstowskim), ale nie przeszkodziło mu to w zdobyciu trzech bramek i trzech punktów.
Do tego momentu goście przeważali i parę razy byli blisko objęcia prowadzenia. Po fatalnym dla nich incydencie gra się wyrównała i kilka okazji miała z kolei Piliczanka. W końcówce I połowy krzeszowiczanie dwa razy trafili do siatki. Najpierw uczynił to Krzysiak z ok. 10 m, wykorzystując niefortunne zagranie obrońcy piliczan. W doliczonym czasie Sarota uderzył z ponad 20 m zaskakując golkipera miejscowych.
Po przerwie gospodarze mieli więcej do powiedzenia. Bliscy szczęścia byli Kozłowski, Demarczyk i Staśko, który mógł zdobyć bramkę kontaktową zaraz po przerwie. Zamiast tego po raz trzeci cieszył się Świt. W 71. minucie po wznowieniu gry od rzutu rożnego akcję strzałem na dalszy słupek zamknął Chlipała.
Piliczanie do końca walczyli o honorowego gola. Udało im się go zdobyć na 2 minuty przed końcem, sposób na bramkarza znalazł rozgrywający dobre spotkanie Kozłowski.
ST/piliczanka.futbolowo.pl (MAIK_001)